| BOGDAN MADEJ jeden z nas? |
|
Pan Józef Czubat wielce szanowany człowiek, mieszkaniec silnie związany z gminą Kamień i środowiskiem Kamieniaków poprosił mnie o napisanie na jedną stronkę informacji o przygotowywanej publikacji pt.: „Bogdana Madeja chłopięce i młodzieńcze historie małych miasteczek w biografii zapisane”, autorstwa Stanisława Kusiaka - dra z Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie, co niniejszym czynię z wielką przyjemnością. Publikacja dra Stanisława Kusiaka ma się ukazać w postaci książki przy finansowym wsparciu Towarzystwa Przyjaciół Kamienia w 2026 roku. Będzie to bardzo cenna dla nas publikacja, która przybliży nam samego Bogdana Madeja oraz jego twórczość. Członkowie TPK są przekonani, że publikacja spowoduje wzrost popularności autora „Maści na szczury” i jego twórczości. Czytając prozę Bogdana Madeja każdy z nas może sobie przypomnieć podobne przeżycia z przeszłości. Nie są to opisy historyczne faktów, lecz znane wydarzenia z historii wpasowane w logiczny tok codziennego życia bohaterów jego książek. Biografia spisana przez dra Stanisława Kusiaka będzie także biografią rodziny Madejów. Z tym, że biografia ta nie będzie tylko życiorysem, ale jednocześnie prezentacją jego twórczości zgodnie z historią rodziny oraz samego Bogdana Madeja. Prozaik Bogdan Madej rodzinnie jest zakotwiczony w okolicach Kamienia, w młodości mieszkał z rodzicami w lokalu, który mieścił się na poddaszu budynku Banku Spółdzielczego. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Pisał najwięcej o ludziach stamtąd i jest mentalnie głęboko osadzony w tym środowisku, może dlatego jest też mocno krytyczny dla nas. Autor ważny dla mieszkańców Kamienia i nie tylko. Nie chodziło Bogdanowi Madejowi w swojej twórczości o to by nas tylko opisywać, by przedstawić w krzywym zwierciadle. Wypadamy niekiedy śmiesznie w tym opisanym życiu. Trwamy jednak w pewnej tradycji i wierze chrześcijańskiej. Kontynuujemy dzieło naszych przodków od XVI wieku. Próbowali tutaj żyć też i inni, ale ziemia w tej okolicy jest nie dla wszystkich przyjazna. W Steinau i Kamieniu osiedlili się: Austriacy, Niemcy, Żydzi. Ostali tam się tylko nasi - tacy „sami swoi”, ci co mogli się utrzymać na tej ziemi i dali radę przeżyć. Życie toczy się w czasach „komuny”, które autor opisuje nam takie jakie ono było, z tymi absurdami, brakami w zaopatrzeniu, ze szczególnym uwzględnieniem stosunków społecznych występujących na wsi, ale też w małych miasteczkach oraz w samej stolicy. Bogdan Madej ma w swoim życiorysie pewne fakty trudne do zaakceptowania przez rodzica nauczyciela tj. został usunięty ze szkoły przed maturą. Wszystko wskazuje, że znalazł jednak zrozumienie dla swoich poglądów na pewne fakty związane z naszą historią Polski, które też próbował później opisać wg swojego punktu widzenia, za co spotkały go represje i zakaz publikacji. Jest to dla mnie niebywały zaszczyt, że Pan Józef Czubat zwrócił się do mnie o te kilka słów o Bogdanie Madeju, który był 12 lat starszy, ale pamiętam go doskonale z Kamienia, jako tyczkarza! Dyscyplina sportowa w Kamieniu była kompletnie nieznana i oprócz Bogdana nikt inny jej nie uprawiał! Najtrudniej było w tedy pozyskać bezpieczną tyczkę do skakania.
|