Poniżej przedstawiamy treść artykułu, jaki ukazał się na stronie internetowej Diecezji Rzeszowskiej, a na publikację którego zgodę wyraził sam Autor - dyrektor Radia Via ks. dr Jakub Nagi:
"2 października 2026 r. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamieniu odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prał. Tadeusza Wójcickiego. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Chudzio, biskup koadiutor diecezji rzeszowskiej. Homilię wygłosił ks. dr Marek Story, który przypomniał kapłańską gorliwość, pracowitość, erudycję i dobroć zmarłego kapłana.
Na początku Eucharystii bp Krzysztof Chudzio polecił zmarłego kapłana Bożemu miłosierdziu. Wyraził nadzieję, że po latach wiernej służby ks. Tadeusz Wójcicki może już oglądać Boga, którego tajemnice głosił przez całe swoje kapłańskie życie. Miłosiernemu Panu Bogu, chcemy dzisiaj szczególnie polecać duszę tego, który odszedł z tego świata, kapłana Tadeusza. Ufamy, że Pan, któremu wiernie służył przez całe życie, przyjął go do siebie. Te tajemnice, które głosił przez całe życie, one stały się dla niego już jasne, w pełni zrozumiałe - mówił bp Chudzio.
Biskup koadiutor podkreślił jednocześnie, że zgromadzeni przy trumnie zmarłego kapłana stają przed Bogiem z pokorną modlitwą. I może radować się ufamy, że już na zawsze obliczem Boga miłosiernego i kochającego Ojca. Ale nie chcemy być zbyt zuchwali, dlatego pokornie stajemy przed Panem i prosimy o to, by naszego brata w kapłaństwie, ale waszego pasterza przyjął do swojej chwały, dał mu tę wieczną radość - powiedział bp Krzysztof Chudzio.
Homilię podczas Mszy św. pogrzebowej wygłosił ks. dr Marek Story. Zaznaczył, że Eucharystia pożegnania, mimo bólu i poczucia straty, jest przede wszystkim dziękczynieniem. Gromadzimy się dzisiaj w tej pięknej neogotyckiej świątyni pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przychodzimy na najtrudniejszą Eucharystię, Eucharystię pożegnania. Słowo Eucharystia w języku greckim oznacza dziękczynienie. I chociaż w naszych sercach gości dzisiaj naturalny smutek, żal, poczucie straty, to jako ludzie wierzący pragniemy dziś, w ten szczególny dzień, pierwszy piątek miesiąca, wpatrywać się w Boskie Serce Jezusa i wyrwać z letargu jedno proste, a zarazem najpiękniejsze słowo: Dziękuję - mówił ks. Story.
Kaznodzieja przypomniał, że ks. prał. Tadeusz przez 34 lata był proboszczem parafii, a także po przejściu na emeryturę nadal pozostawał aktywnym duszpasterzem. Podkreślił jego wieloletnią posługę sakramentalną i obecność pośród parafian. Ksiądz Prałat przez trzydzieści cztery lata jako proboszcz tej parafii, a później jako emeryt stał się żywym przekaźnikiem Bożej łaski. Przez jego namaszczone dłonie Chrystus gładził grzechy w konfesjonale, chrzcił dzieci, błogosławił małżeństwa i karmił nas swoim ciałem i krwią. Dziś, gdy na zachodzie Europy zamyka się kościoły z braku kapłańskich dłoni, my z głębi serca mówimy: Dziękujemy Ci, Panie, za kapłana, który był wśród nas - powiedział ks. Story.
W homilii ks. Marek Story zwrócił uwagę na ogrom pracy, jaką zmarły kapłan wykonał dla parafii. Przypomniał jego troskę o świątynię i rozwój zaplecza duszpasterskiego, ale również o budowanie wspólnoty wiernych. Nigdy nie szukał poklasku, rozgłosu ani taniej popularności. Nigdy nikomu nie chciał się przypodobać. Jednak to jego perspektywiczne myślenie i twarda praca pozwoliły rozwinąć to wielkie dzieło troski o tę świątynię, ale i o dobro duchowe powierzonych mu ludzi. Z jednej strony zostawił nam odnowioną świątynię parafialną, dom katechetyczny, kościoły w Krzywej Wsi, Podlesiu, na Błoniach. Aktywnie włączył się w powstanie chociażby tutejszego liceum czy też przedszkoli parafialnych. A z drugiej strony przez te wszystkie lata z nieustanną gorliwością budował żywy Kościół w ludzkich sercach - mówił kaznodzieja.
Ks. prał. Tadeusz Wójcicki został również zapamiętany jako człowiek ogromnej wiedzy, miłośnik książek i pięknego języka. Jak zaznaczył homilista, jego erudycja służyła przede wszystkim głoszeniu Ewangelii. Ksiądz Prałat był przecież rodowitym erudytą. Jego setki książek nie były ozdobą, która miała zbierać kurz, ale żywym źródłem mądrości, z którego nieustannie czerpał. Podobnie jak święty Hieronim, który poświęcił życie, by przybliżyć ludziom Pismo Święte, nasz Ksiądz Prałat był niedoścignionym mistrzem piękna polskiego języka, jasności i klarowności przekazu Ewangelii - powiedział ks. Story.
Kaznodzieja wspomniał również o szczególnej dbałości zmarłego kapłana o liturgię. Odprawiana przez niego liturgia była pozbawiona improwizacji, pozbawiona pośpiechu. Była czystą celebracją miłości do świętych czynności. Jeden z tu obecnych księży powtarzał, że od niego młodzi klerycy powinni uczyć się, jak godnie i z szacunkiem sprawować Eucharystię - mówił ks. Story.
Szczególne miejsce w homilii zajęło wspomnienie dobroci i otwartości zmarłego kapłana. Ks. Story podkreślił, że obok intelektu, kultury i licznych zainteresowań właśnie ta cecha najmocniej charakteryzowała jego osobę. Ale ponad ten wielki intelekt, ponad kulturę, ponad pasję wybijało się coś znacznie większego. Był po prostu dobrym i Bożym człowiekiem. Miał tę niezwykłą, bardzo rzadką cechę. Nigdy nie mówił źle o drugim człowieku. Zamiast plotek, zamiast sensacji zawsze szukał w bliźnim to, co jest w nim dobre. Jego plebania, a później mieszkanie były jak żywy komentarz do Ewangelii o otwartych drzwiach - mówił kaznodzieja.
Jak wspominał ks. Story, drzwi domu ks. prałata były otwarte dla ludzi, którzy mogli liczyć nie tylko na gościnność, lecz przede wszystkim na rozmowę i życzliwe przyjęcie. To miejsce miało coś w sobie z domu w Betanii. Pachniało gościnnością. Pachniało spokojem. Pachniało chlebem. Dla każdego, kto przekroczył próg zawsze czekała kawa, ciastko i przede wszystkim mądra i serdeczna rozmowa - powiedział ks. Story.
Ks. Story przypomniał także okoliczności ostatnich chwil życia ks. prałata Tadeusza Wójcickiego. Odszedł tak jak żył, przy ołtarzu swojego powołania. Zmarł po przyjęciu Komunii Świętej w obecności księdza kapelana. Chrystus nakarmił go ciałem na drogę, a zaraz potem osobiście uścisnął na progu wieczności. Kapłan odprowadzony przez kapłana prosto w ramiona Boga. Czy może być piękniejsze zwieńczenie ziemskiej służby? Za tę wierność do ostatniego tchnienia, za odejście z chlebem anielskim w sercu dziękujemy - powiedział ks. Story.
Ks. prał. Tadeusz Wójcicki zmarł 30 września 2026 r. w wieku 92 lat, w 68. roku kapłaństwa. W 2007 r. papież Benedykt XVI nadał mu godność Kapelana Honorowego Ojca Świętego.
ks. Jakub Nagi"
autorem fotografii jest J. Oczkowicz