|
Spółdzielnia mleczarska w Kamieniu |
|
Spółdzielnie rolnicze miały bardzo duży wpływ na rozwój gminy i rolnictwa w Kamieniu. Jedną z nich, była spółdzielnia mleczarska, którą zorganizowano w 1932 r. W 1928 roku Związek Spółdzielni Rolniczych i Zarobkowo - Gospodarczych Rzeczypospolitej Polskiej, wystąpił z propozycja i zaleceniem zorganizowania spółdzielni mleczarsko-jajczarskiej i hodowlanej, jako samodzielnych zrzeszeń. Rolnicy z Kamienia chętnie z tej możliwości skorzystali, przyjmując słowa odezwy do rolników następujące treści:
"Rolnicy!!! Pamiętajcie, że gorącym przywiązaniem do spółdzielni oraz wspólną i rozumną w niej pracą zdołacie wytworzyć potężną organizację własną. Tylko spółdzielcza przeróbka nabiału i spółdzielcza sprzedaż produktów nabiałowych i jaj powiększy wasz dochód z gospodarstwa rolnego oraz obroni Was od wyzysku pośredników. Pamiętajcie, że w "gromadzie siła", dbajcie więc, aby bracia Wasi i sąsiedzi byli członkami spółdzielni i dostarczali do niej mleko i jaja (...)"
Odezwa i szkolenia, jakie prowadzono, przyniosła efekt. W 1923 roku było już w Polsce 536 spółdzielni mleczarskich, w tym również w Kamieniu. Spółdzielnia przyjęła statut, a początkowe jego słowa brzmiały:
"Statut Spółdzielni Mleczarskiej w Kamieniu z odpowiedzialnością udziałami: Art.1. Firma spółdzielni brzmi ?Okręgowa spółdzielnia Mleczarska w Kamieniu z odpowiedzialnością udziałami". Art. 2. Siedzibą Spółdzielni jest Kamień, pow. Nisko, woj. Lwowskie (...)"
Statut bardzo szczegółowo określał kto może być członkiem spółdzielni, jakie ma władze, jak prowadzić rachunkowość, nadzór oraz kontrolę.
W skład zarządu w 1923 roku weszli miedzy innymi Stanisław Rodzeń i Piotr Lebida, a do rady nadzorczej: Jan Mędrala, Piotr Rogala, Jan Pietroński, Jan Kiełb, Marcin Wąsik. W późniejszych latach w zarządzie pracował Bolesław Piela, Konstanty Radomski, Józef Skomro i Andrzej Sączawa.
Spółdzielnia w Kamieniu z powodzeniem funkcjonowała do wybuchu drugiej wojny światowej. W czasie wojny jej działalność była ograniczona. Od 1937 r. posiadała własny budynek (teren obecnej poczty) i podstawowe wyposażenie. Prądu elektrycznego w tym czasie nie było, chłodzenie odbywało się w specjalnych zbiornikach obłożonych lodem, który gromadzono w zimie w kopcach okrywanych trocinami i ziemią. Spółdzielnia prowadziła skup mleka i jego przerób. Wyrabiano masło, sery, maślankę, mleko odtłuszczone i pełne. Również skupowano i sprzedawano jaja. Produkty kupowali mieszkańcy, sklepikarze, zaopatrywali się w nich również sprzedawcy z Niska, Sokołowa i innych miejscowości. Po drugiej wojnie światowej spółdzielnię mleczarską w Kamieniu, przekształcono w Powiatową Okręgową Spółdzielnię Mleczarska z siedzibą w Kamieniu. Pracownikami spółdzielni mleczarskiej w tym okresie byli między innymi: Piotr Delekta - główny księgowy, Edward Łach, Józefa Socha z Podlesia - rachmistrz, kierownik produkcji Tomasz Mazur, Józef Skomro, Maria Radomska.
W 1952 roku spółdzielnię wraz z pracownikami przeniesiono do Niska, gdzie były lepsze warunki lokalowe. Zarząd nadal był zdominowany przez członków spółdzielni z Kamienia, a Radzie Nadzorczej przewodniczył Bolesław Piela. W 1964 r. spółdzielnia mleczarska została przeniesiona do Stalowej Woli. Do pracy przeniesiono również zatrudnionych pracowników. Radzie nadal przewodniczył przedstawiciel producentów z Kamienia Andrzej Sączawa. Wśród pracowników spółdzielni wyróżniał się Józef Skomro nazywany zdrobniale "Mleczko", który z wielkim zaangażowaniem pracował nad zwiększaniem produkcji mleka i poprawy jakości krów z gminy Kamień oraz powiatu. Rolnicy z Gminy Kamień do spółdzielni w Nisku, a później do Stalowej Woli dostarczali ponad 50% mleka potrzebnego do produkcji, a dostawcami w gminie było około 80% gospodarstw, za wyjątkiem Łowiska.
|
|
Więcej…
|
|
Ksiądz Antoni Piróg (1913 - 1941) |
|
Ksiądz Antoni Piróg urodził się 12 maja 1913 roku we wsi Kamień – Krzywa Wieś, powiat Nisko, należącej do parafii Kamień, położonej na skraju Puszczy Sandomierskiej. Był synem Walentego i Marii zd. Puzio, miał dziewięcioro rodzeństwa – sześciu braci: Jan, Łukasz, Franciszek, Wojciech, Michał, Józef i trzy siostry: Magdalena, Stefania i Katarzyna. Jego rodzice byli rolnikami, mieli 15 morgów pola i 1 mórg lasu. Wprawdzie gospodarstwo Pirogów było jak na tą okolicę dość duże, jednak rola była piaszczysta, mało wydajna i dlatego w domu Pirogów zbytnio się nie przelewało. Potrzeba było wielkiego poświęcenia rodziców, aby posłać Antoniego do szkół. Antoni był dobrym uczniem, otwartym na świat, należał do harcerstwa, które było wspaniałą organizacją młodzieżową, ukazującą jej wielkie ideały, opartą na gruncie religijnym i patriotycznym. Głęboką wiarę i pobożność wyniósł z domu rodzinnego. Matka była wielką czcicielką Matki Bożej Leżajskiej, u której wyprosiła dla syna powołanie kapłańskie. Jego piękną osobowość ukształtował również katecheta gimnazjalny w Leżajsku, ks. Stanisław Lubas. Po zdaniu matury w 1934 roku Antoni wniósł podanie o przyjęcie na teologię do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Spośród 110 kandydatów wybrano tylko 30. Wśród nich – Antoniego, dzięki pięknemu świadectwu dojrzałości oraz opinii ks. katechety i ks. proboszcza. Przyczynił się do tego jego rodak z Kamienia ks. prałat dr Tomasz Wąsik, kanonik Kapituły Katedralnej w Przemyślu, długoletni rektor Małego Seminarium i katecheta gimnazjum w Przemyślu, przedstawiciel międzywojennej pedagogiki katolickiej. Antoni Piróg został wyświęcony na kapłana wraz ze swymi kolegami 25 czerwca 1939 roku w Przemyślu przez przemyskiego biskupa diecezjalnego Franciszka Bardę (1880-1964). Po miesięcznym urlopie otrzymał skierowanie za San na pierwszą placówkę jako wikariusz do Milczyc, wsi czysto polskiej, ale otoczonej wokół przez Rusinów wyznania grekokatolickiego. Ksiądz Antoni zjawił się tam 1 sierpnia 1939 roku, a więc na miesiąc przed wybuchem wojny. Przyjął go ks. proboszcz Stefan Halwa. 17 września Polacy znaleźli się w morzu Sowietów, otoczeni grekokatolickimi Rusinami, od dawna buntowanymi przeciw polskiej ludności przez rządy austriackie i niemieckie, a wtenczas przez hitlerowców, którzy za współpracę obiecywali im wolną Ukrainę.

Na zdjęciu:Kościół w MILCZYCACH neoromańsko-neogotycki, wybudowany w latach 1886-1887 pw. św. Katarzyny, obecnie cerkiew prawosławna - Grodecki r-n, Lwowski obw.
Bolszewicy w Milczycach ustanowili swoją władzę. Sołtysem (hołową) został mianowany niejaki Wołodymir, Ukrainiec, komunista, nienawidzący Polaków i nasz kościół. Zamieszkał na plebanii w sąsiednim pokoju ks. Antoniego. 21 czerwca Niemcy niespodziewanie uderzyli na Sowietów. Wojska sowieckie zaczęły się wycofywać w popłochu. 27 czerwca 1941 roku doszło w Milczycach do tragedii. Jak przekazał ks. proboszcz Halwa, ks. Józef Adamczyk (kolega ks. Antoniego, jego następca w parafii Milczyce od 02.12.1941- 1945) i inni parafianie, sołtys – hołowa, jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Milczyc, sprowadził z Sądowej Wiszni oddział NKWD i oskarżył Polaków, że z wieży kościelnej strzelali do czołgów sowieckich. W odwecie za to NKWD urządziło pacyfikację ludności w Milczycach. W piątek 27 czerwca 1941 roku, kilka czołgów sowieckich zatrzymało się we wsi, oprócz tego oddział wojska pogranicznego NKWD. Jak dalej donosi „ Niedziela Południowa” – dodatek do tygodnika katolickiego „Niedziela” publikując świadectwo prawdy ks. infułata Józefa Sondeja „Wspomnienie o śp. ks. Antonim Pirogu” prawdopodobnie, wg relacji proboszcza, na skutek wspomnianej insynuacji Ukraińców, że mieszkańcy wioski strzelali z wieży kościelnej do czołgów sowieckich, NKWD zaczęło represje. Żołnierze rozbiegli się po domach, wyciągnęli z kryjówek ludzi, mężczyzn i kobiety – około 180 osób zgromadzili przy kościele. Reszta ludzi zdołała umknąć. Wreszcie wpadli na plebanię. Proboszcz skrył się w piwnicy plebanii, wikary Antoni Piróg był na plebanii. Żołnierz strzelił do księdza, trafił go w plecy, ksiądz upadł. Złapali go, związano mu ręce grubym sznurem i zaprowadzono pod kościół. Sowieci spośród 180 osób złapanych wypuścili połowę, a około 70 osób, razem z księdzem, rozstrzelali. Po wkroczeniu Niemców pochowano ich na placu opodal kościoła. Kiedy ks. Antoni leżał już w kościele na katafalku, jeden z niemieckich żołnierzy – widocznie katolik, dowiedziawszy się o wszystkim od ks. proboszcza, podszedł do katafalku i ze wzruszeniem ucałował obie ręce kapłana, który zginął dlatego, że był księdzem i Polakiem.

Na zdjęciu: Grób ks. Antoniego Piroga nieopodal kościoła w Milczycach
|
|
Więcej…
|
|
|
Miejsca upamiętniające epidemię cholery w XIX wieku na terenie gminy Kamień |
|
W miejscowości Duble w gminie Kamień, przy ulicy Brzozowej, znajduje się krzyż upamiętniający zmarłych podczas epidemii cholery jaka miała miejsce w latach 1831-1838. Według przekazywanych przez kolejne pokolenia informacji, wynika, że są tam pochowani mieszkańcy Cholewianej Góry, których zwłoki wieziono na najbliższy wtedy, cmentarz do Jeżowego. Jednak mieszkańcy Kamienia i Jeżowego nie zgodzili się na przewiezienie zwłok przez teren ich miejscowości, by nie spowodować rozprzestrzenienia się zarazy. Zatrzymano kondukt pogrzebowy na rozstaju dróg Kamień-Jeżowe i z dala od osiedli ludzkich dokonano pochówku. W tym miejscu postawiono wysoki krzyż wykonany z grubych bali dębowych z wypalonym napisem. Z czasem drewniany krzyż ulegał powolnemu zniszczeniu z powodu warunków atmosferycznych. W 1947 lub 1948 roku wyremontowali go i odnowili mieszkańcy Dubli, Wawrzyniec Koziarz i Marcin Sikora. Potem jeszcze stał przez blisko 30 lat zanim uległ całkowitemu zniszczeniu i zniknął z panoramy wsi. Pojawił się ponownie w 1975 roku, w nocy z 22 na 23 czerwca, kiedy Józef Sądej z Dubli z synem Janem postawili w miejscu starego krzyża nowy metalowy, wykonany przez Eugeniusza Walickiego, a część górną ozdobną wykonał Bartłomiej Sabat. Anna Szewczyk pamięta tę noc, podczas której jej sąsiad Józef Sądej jechał wozem konnym z narzędziami, wyboista drogą, obok jej rodzinnego domu. Mieszkanki Dubli, Anna Szewczyk z domu Koziarz i Anna Piróg, córka Józefa i Marii wspominają, że mieszkańcy wsi dbali zawsze o pamiątkowy krzyż i teren wokół niego. Ich babcie i matki zanosiły tam kwiaty, a Kazimierz Batog, który był właścicielem sąsiedniego gruntu, ogrodził go drewnianym płotkiem, a obecnie jego syn, Stanisław Batog dba o ogrodzenie i kosi wokół niego trawę. Opiekował się nim również były Sołtys Prusiny, Stanisław Koper.

Duble, ul. Brzozowa: pamiątkowy krzyż upamiętniający zmarłych podczas epidemii.
XIX-wieczna epidemia cholery miała również miejsce w Steinau, obecnie Nowy Kamień. Anna Stankiewicz-Ordyczyńska na swoim blogu pisze: „Steinau (dziś Nowy Kamień). Około roku 1830 zapanowały nieurodzaje, co przybliżało klęskę głodu, która w 1831 roku spowodowała epidemię cholery. Wiele rodzin wymarło a w ich domach drzwi i okna przez długi czas były pozabijane deskami, co wywoływało u przechodnia widmo śmierci i trwogi. Wymarłe na cholerę rodziny zostały zapomniane. Pozostało po nich cmentarzysko w oddali za gospodarstwem numer 1 Günther’ów na terenie piaszczystym, gdzie chowano jedynie zmarłych na cholerę w okresie epidemii.’’.
Przetrwał przekaz, że przy krzyżu w Dublach pochowano także 3.ch mężczyzn, którzy zginęli w Powstaniu Styczniowym w 1863 roku. Nie wiadomo czy byli oni mieszkańcami Kamienia ,czy innych miejscowości. Wiadomo, że w tym niepodległościowym zrywie brali udział dwaj mieszkańcy Kamienia o nazwiskach Partyka i Urban. Partyka zginął na polu walki, Urban powrócił i uważany był przez wszystkich za bohatera narodowego. Po jego śmierci Proboszcz ks. Henryk Grębski urządził mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Rada Sołecka wsi Prusina i Towarzystwo Przyjaciół Kamienia planuje w 2018 roku przeprowadzić remont pamiątkowego krzyża w Dublach.
Źródła informacji: Anna Szewczyk z domu Koziarz Anna Piróg córka Jozefa i Marii Sądej Henryk Sołtys wsi Prusina Batóg Stanisław syn Kazimierza blog httphttp://jordycz.republika.pl/cholera.htm
Kamień 30 października 2017 rok |
Prosimy o wsparcie działalności Towarzystwa Przyjaciół Kamienia o 1% podatku.
Uprzejmie informujemy, że możecie Państwo wesprzeć finansowo działalność Towarzystwa Przyjaciół Kamienia poprzez przekazanie 1 % podatku za 2015 rok. Otrzymane od Państwa pieniądze pozwolą nam na sfinansowanie podejmowanych przez nas działań i projektów.
Jesteśmy zarejestrowani jako organizacja pożytku publicznego w rejestrze sądowym pod numerem KSR 0000037454.
Jeżeli Państwo mają chęć współfinansowania naszych przedsięwzięć prosimy o wpisanie w zeznaniu podatkowym za 2015 rok :
* numer naszego KSR 0000037454,
* kwotę wsparcia,
* można wskazać cel szczególny,
* można wyrazić zgodę na podanie swojego nazwiska imienia i adres organizacji tj. Towarzystwu Przyjaciół Kamienia co pozwoli nam poinformować czytelników strony internetowej o otrzymanej pomocy.
Emeryci i renciści również mogą przekazać 1% swojego podatku dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia. Należy na podstawie otrzymanego z ZUS - PIT 40A wypełnić PIT -37, oraz zadeklarować przekazanie 1% podatku na KRS-0000037454.
Wypełniony PIT można przesłać pocztą elektroniczna lub poczta do Urzędu Skarbowego.
Dziękujemy za okazaną hojność. Szczegółową informacje dotyczącą wielkości otrzymanych wpłat i poniesionych kosztach umieścimy na stronie internetowej Towarzystwa. Szczegółowe informacje można uzyskać pod nr telefonu 693709567, 605107029.
Zarząd i Członkowie
Towarzystwa Przyjaciół Kamienia
Kamień, 29 stycznia 2016 rok |
|