poniedziałek, 27 kwietnia 2026r.
Home
Towarzystwo Przyjaciół Kamienia
Na stałe w historię gminy Kamień wpisali się... - pisze Tadeusz Krawczyk

Niedługo po wyzwoleniu w Kamieniu miało miejsce pozorowane rozbrojenie Posterunku Milicji Obywatelskiej. Pamiętam, jak pewnego dnia, późnym wieczorem, pod nasz budynek gospodarczy zajechał wóz, z którego do komory w pośpiechu coś wyładowano. Była to broń i amunicja, które ukryto w pace. (Tak w Kamieniu nazywano pojemniki na zboże. To słówko dla prof. Ożoga). Kilka taśm amunicji powieszono od wewnętrznej strony drzwi, które otwierały się do środka komory. Za drzwiami pozostawiono też jeden karabin. Na drugi dzień we wsi mówiono, że w nocy był napad i została rozbrojona Milicja.

Utkwiło to mocno w mej pamięci dlatego, że kilka razy, jak tylko rodzice poszli do pracy w polu, brałem z komory karabin i naboje, wchodziłem do stodoły i przez dziurę w drzwiach urządzałem sobie strzelanie. Do czasu. Ojciec się zorientował i karabin z amunicją schował. Po pewnym czasie, już nie zauważyłem kiedy, broń została wywieziona. Nie wiem dokąd i przez kogo.

Może ktoś z mieszkańców Kamienia skomentuje to wydarzenie, o którym Ojciec zabronił mi rozmawiać, a ja nawet później, już jako dorosły, nie miałem odwagi zapytać Go o szczegóły. W czasach PRL-u o takich sprawach niebezpiecznie było wiedzieć, a tym bardziej rozmawiać.

Nie mam wiedzy źródłowej, ale myślę, że mieszkańcy Kamienia tuż po wyzwoleniu samorzutnie utworzyli Milicję w trosce o własne bezpieczeństwo przed bandami i złodziejami. Aby nie oddać broni (która w czasie okupacji była na wyposażeniu mieszkańców działających w podziemiu), upozorowano rozbrojenie posterunku, z nadzieją, że broń ta będzie jeszcze kiedyś przydatna w odzyskiwaniu pełnej suwerenności. Moje przypuszczenia, że przechowywana broń była z okresu konspiracji opieram na tym, że w karabinie, z którego strzelałem, lufa nie miała drewnianej okładziny. Trudno sobie wyobrazić, aby taka broń była na wyposażeniu MO.

 

W tym czasie komendantem Posterunku MO w Kamieniu był Antoni Zaguła. On i jego bracia Józef i Władysław, a także mój Ojciec w okresie okupacji byli w jednej komórce organizacyjnej Batalionów Chłopskich. Kiedy po latach zniewolenia podzieliłem się tym wspomnieniem z Władysławem Zagułą, bratem nieżyjącego już wtedy Antoniego, powiedział że nic o tym nie wie, ale to nic dziwnego, bo takie sprawy były w głębokiej konspiracji. Powiedział mi wtedy że, w celu rozpracowaniu konspiracyjnej działalności w Kamieniu z okresu okupacji i po wyzwoleniu, UB w Nisku aresztowało i poddało torturom jednego z mieszkańców Kamienia (szkoda że nie zapamiętałem nazwiska). Po torturach był tak słaby, że umieszczono go w szpitalu w Nisku, ale całą dobę przy drzwiach sali szpitalnej dyżurował funkcjonariusz UB, aby nikt się z nim nie kontaktował. Władysław Zaguła zmylił czujność funkcjonariusza i od pacjenta uzyskał informację że ten mimo tortur nikogo nie zdradził. Pozorowane rozbrojenie Posterunku MO nie zostało przez UB wykryte, a dowodem, że nie było zdrady jest to, że mój ojciec nie został w tej sprawie aresztowany.

 

Tadeusz Krawczyk

 
Waleczność i pracowitość - sportowe sukcesy Drużyny Juniorów Klubu Sportowego "Sokół" Kamień

     Piłka nożna to jedna z najpopularniejszych dyscyplin sportowych w gminie Kamień. W każdej wsi są drużyny piłkarskie juniorów i seniorów, które mają do dyspozycji pięć stadionów, w tym jeden z częściowo krytymi trybunami.
     Drużyny, które przynoszą nam, kibicom, najwięcej pozytywnych, sportowych emocji są to drużyny juniorów, gdyż na przykładzie jej członków widać, że na sportowy sukces składa się przede wszystkim ich wielka, ciężka, systematyczna praca, duża ambicja i trochę talentu.
     Start w rozgrywkach ligowych zapoczątkowała drużyna młodych, zdolnych piłkarzy z Kamienia Prusiny i Górki w 1993 roku. Należeli do niej między innymi piłkarze: Andrzej Wójcik, Marek Wąsik, Mirosław Piędel, Piotr Piędel, Paweł Piela, Krzysztof Krawczyk, Andrzej Surdyka, Wojciech Piróg, Paweł Bedliński, Arkadiusz Socha, Marek Gancarz, Marek Konior. W następnym roku dołączyli do drużyny: Tomasz Saj, Krzysztof Sabat i Paweł Bajek - wyróżniający się zawodnicy w drużynie juniorów, a po przejściu do drużyny seniorów byli podstawowymi zawodnikami KS "Sokół" Kamień.
     Potrafili oni pod wodzą Trenera Edwarda Czubata i społecznych działaczy, takich jak Józef Dwojak, Tadeusz Socha, Stanisław Gancarz, Tadeusz Rurak, Tadeusz Pleśniarsk i wielu innych, zbudować podstawy zespołu, który w latach następnych grał w II lidze rozgrywek juniorów w województwie podkarpackim.
     Z wielkim powodzeniem kontynuowało sukcesy w II lidze kolejne pokolenie juniorów w latach 1999-2000. Do drużyny należeli w tym czasie miedzy innymi piłkarze: Paweł Drzymała, Piotr Mączka, Mariusz Mączka, Dariusz Łach, Tomasz Drzymała, Adam Piela, Krzysztof Sagan, Rafał Partyka, Piotr Kuryś, Adam Socha, Łukasz Sądej, Marcin Mączka, Grzegorz Grabiec, Krzysztof Story, Wojciech Wyka, Dariusz Gwóźdź, Grzegorz Partyka, Zbigniew Ziara, Sławomir Surdyka i Tomasz Socha – uznawany za najlepszego napastnika z wynikiem 26 bramek w sezonie.
     Gra tych młodych piłkarzy cieszyła się wielkim uznaniem nie tylko mieszkańców naszej gminy, byli z nich dumni także nasi krajanie mieszkający w miastach, w których drużyna juniorów z Kamienia rozgrywała mecze, a na afiszach widniało ogłoszenie o meczu Kamień-Przemyśl, Kamień-Stalowa Wola, Kamień-Rzeszów czy Kamień-Jasło.
     W tym okresie drużyna juniorów rozdzieliła się na drużyną juniorów młodszych i drużynę juniorów starszych. W rozgrywkach uczestniczyło więc 3 drużyny z Kamienia: juniorów młodszych, juniorów starszych i drużyny seniorów. Utrzymanie takiej ilości drużyn, zapewnienie piłkarzom właściwych warunków do treningu i możliwości uczestnictwa w zawodach było dla zarządu KS "Sokół" Kamień bardzo kosztowne. To między innymi z powodów finansowych, oprócz "pomocy" sędziów, juniorzy po dwóch sezonach musieli pożegnać drugą ligę. Piłkarze z tej drużyny grali nadal w niższej klasie, a wielu z nich rozpoczęło karierę w drużynie seniorów "Sokoła”.

 


Drużyna piłki nożnej - juniorzy KS "Sokół" Kamień (zdjęcie z lat 1999-2000 r.)
      Na zdjęciu od lewej stoją: Krzysztof Story, Krzysztof Sagan, Mariusz Maczka, Krzysztof Sabat, Sławomir Surdyka, Adam Zarzycki, Zbigniew Ziara, Grzegorz Partyka i trener Edward Czubat. W przysiadzie od lewej: Grzegorz Grabiec, Piotr Mączka, Wojciech Wyka, Tomasz Socha, Adam Piela, Piotr Kuryś, Adam Socha.


     Dobre piłkarskie tradycje kontynuuje obecnie grupa ambitnych i zdolnych piłkarzy drużyny juniorów KS ”Sokół” Kamień, którzy po rundzie wiosennej 2012 roku są liderami grupy stalowowolskiej. Wyprzedzili juniorów z takich miast jak Stalowa Wola, Nisko czy Rudnik. Podstawowi zawodnicy obecnego składu to:
* bramkarze: Dominik Szcząchor i Paweł Sabat,
* obrońcy: Karol Wąsik, Kamil Bugiel, Krzysztof Sabat, Norbert Bałut, Stanisław Piędel, Dominik Olko, Grzegorz Łach- grający także w seniorach,
* pomocnicy: Łukasz Socha, Piotr Micek, Łukasz Czubat, Marcin Kołodziej, Mateusz Bolko, Mateusz Socha,
* napastnicy: Maciej Rurak, Krzysztof Bajek, Kamil Guzik, Tomasz Bałut, Kamil Sabat, Mateusz Podstawek.
      Na wyróżnienie za skuteczną grę zasługują w szczególności: Dominik Szcząchor, Kamil Bugiel, Robert Bałut, Krzysztof Sabat, Łukasz Socha, Piotr Micek, Łukasz Czubat i Maciej Rurak- uznany najlepszym napastnikiem za wynik 19 bramek w sezonie jesiennym 2012 roku. W drużynie tej grał bardzo utalentowany, mający przed sobą wielką przyszłością piłkarską, zmarły tragicznie Piotr Piędel (Panter).

 


Zdjęcie juniorów KS "Sokół" Kamień z 2012 r.
      Stoją od lewej: Norbert Bałut, Łukasz Czubat, Krzysztof Bajek, Krzysztof Sabat, Maciej Rurak, Piotr Micek, Sebastian Piędel. W dolnym rzędzie od lewej: Łukasz Socha, Karol Wąsik, Kamil Guzik, Mateusz Bolko, Paweł Sabat, Dominik Szcząchor, Mateusz Podstawek. Z Zawodnikami na zdjęciu stoją: Józef Saj- skarbnik zarządu, troskliwy opiekun drużyny juniorów, były bardzo dobry piłkarz seniorów Sokół Kamień. Trener drużyny juniorów Edward Czubat, a na wózku członek zarządu-Stanisław Krzyś były piłkarz "Sokoła", któremu gra w piłkę nożną bez bieżącej kontroli lekarskiej przyśpieszyła przejście na emeryturę. Obecnie bardzo aktywnie udziela się w pracy społecznej.


     Dobre wyniki juniorów to również zasługa obecnych członków zarządu: Prezesa Marka Partyki, Z-cy Tadeusza Sochy, Stanisława Gancarza, Józefa Saja, Józefa Mączki i zmarłego w ubiegłym roku Józefa Dwójniaka. Pomagali sponsorzy: Wójt Gminy i opiekun z Urzędu Gminy Wojciech Piróg.
     Analizując sukcesy naszych piłkarzy, zarówno juniorów, jak i seniorów nie sposób pominąć osoby trenera drużyn juniorów KS "Sokół” Kamień Pana Edwarda Czubata, obecnie także Kierownika drużyny seniorów, który od 23 lat pracuje społecznie na rzecz naszych dzieci i wnuków. Jest wychowawcą kolejnych pokoleń piłkarzy, zaszczepiając im nie tylko umiejętności, technikę, ale też uczy ich ciężkiej i systematycznej pracy, wpaja szacunek dla przeciwnika, wyrabiając tym samym ich charaktery. Jest on mieszkańcem naszej gminy. W latach 70-tych był jednym z najlepszych zawodników drużyny „Sokół” w Kamieniu. Cieszy się autorytetem wśród piłkarzy, posiada dużą wiedzę trenerską i umiejętności zmotywowania swoich młodych piłkarzy do ćwiczeń i walki.


     Kibice, piłkarze, Zarząd Klubu Sportowego„Sokół” Kamień i Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia składają Panu Trenerowi Edwardowi Czubatowi serdeczne podziękowanie za dotychczasową pracę, serce jakie zostawił na boisku i waleczność jaką zaszczepił kolejnym pokoleniom piłkarzy z gminy Kamień.
     Życzymy zdrowia i szczęścia osobistego oraz dalszych osiągnięć piłkarskich i satysfakcji z pracy społecznej.

 

     Zdjęcia zawodników z lat 1999-2000 są skopiowane dla każdego piłkarza, można je odebrać w sklepie "Kokos" (bezpłatnie).


Kamień dnia 6.01.2013


opracował Józef Czubat
 

 
Informacja wpłat 1% podatku dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

 

     Z rozliczeń podatku za 2011r , 82 podatników przekazało dla naszej organizacji pożytku publicznego 10.884,34 złotych w tym:

1/ Przedsiębiorcy przekazali 6.941zł :


Zofia i Stanisław Bednarzowie - Kamień
Małgorzata i Stanisław Gancarz  - Kamień
Jadwiga Cholewa - Łowisko
Kazimierz Koc - Jeżowe
Stanisław Buczek - Kamień
Marek Partyka - Kamień


2/ Z terenu powiatu opolskiego wpłaciło 23 podatników imiennie i 2 bezimiennie łącznie - 1040zł :


Alicja Kędzierska, Marian Zelent, Wiesława Polak,Teresa Bukała, Ryszard Tekiel, Marta Golec, Marek Prużyński, Róża Baszczyk, Katarzyna Golec, Paulina i Przemysław Śmietana, Adrian Duda, Gabriela i Krystian Grobarek, Gabriela Szampera, Paweł Karch, Anna Smigulec, Krystyna i Rajmund Mokrowiecki, Krystyna i Ryszard Polywka, Elżbieta i Antoni Pordzik, Kamil Blachucik, Alicja i Ryszard Pużyński, Krystyna i Joachim Duda, Lucja Woźnica, Bernarda i Rudolf Szewczyk, Sabina Duda, Józef Mróz.


3/ Imiennie z poza terenu gminy 1% podatku przekazało - 6 podatników - 295 zł


Jan Lach z Warszawy
Zofia Ślusarz i Kazimiera Stachowicz z Rzeszowa
Henryk Krudysz z Wólki Sokołowskiej
Wanda i Edward Cyrano z Przemyśla
Anna i Radosław Cyrano. z Przemyśla


4/ Bezimiennie z poza gminy wpłaciło 11 podatników - 630 zł


z Rzeszowa 2,  z Lublina 1, z Janowa Lubelskiego 1,
z Niska - 6, z Krakowa - 1.

 

5/ Imiennie z terenu gminy przekazało 1% podatku - 12 podatników - 537 zł:


Genowefa i Józef Saj, Maria i Stanisław Puchalska, Piotr Partyka, Krzysztof Kiełb,  Zofia i Jan Orszak,  Piotr Piędel, Stanisława i Józef Czubat, Marta Oczkowska, Józef Sikora, Józef Mączka, Eleonora Błądek, Agata i Wojciech Piróg, Adam Majowicz.

 

6/ Bezimiennie z terenu gminy 1% podatku przekazało 22 podatników - 1 441zł 

 
Wspomnienie o ks. Tomaszu Wąsiku

Szanowni Państwo

Pragniemy zaprezentować Czytelnikom naszej strony internetowej postać kolejnego rodaka Ziemi Kamieńskiej - ks. dr Tomasza Wąsika, kapłana pełniącego ważne funkcje w diecezji przemyskiej w latach 1905-1939 oraz zasłużonego katechetę, odznaczonego Orderem Odrodzenia Polski "Polonia Restituta" za wybitne osiągnięcia w dziedzinie wychowania młodzieży.

Ks. Tomasz Wąsik

W środku Zofia Guzek - bratanica po lewej siostra Agnieszka Sudoł

W środku Zofia Guzek - bratanica po lewej siostra Agnieszka Sudoł

Urodził się 5 X 1878 r. w Kamieniu, był synem rolnika Jakuba[1]. W latach 1893 - 1900 uczęszczał do Gimnazjum w Rzeszowie. Po maturze w latach 1900 - 1904 studiował teologię w Przemyślu, gdzie 26 VI 1904 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Po święceniach został skierowany do pracy duszpasterskiej, jako wikary do parafii Korczyna. Od 1 I 1905 r. wykonywał obowiązki sekretarza w konsystorzu biskupim w Przemyślu. Obowiązki te spełniał zaledwie przez rok i w roku 1906 został skierowany na dalsze studia teologiczne do Wiednia[2].

W stolicy ówczesnego cesarstwa austriackiego przebywał trzy lata i pobyt swój zwieńczył uzyskaniem doktoratu 10 VII 1909 r.[3]. Po powrocie do kraju od 1 VIII 1909 r. do 1 IX 1910 pełnił tą samą funkcję, co przed wyjazdem na studia, czyli sekretarza konsystorza biskupiego. Następnie objął obowiązki pomocnika katechety w II Gimnazjum w Przemyślu na Zasaniu. Na początku roku szkolnego 1910-1911 złożył egzamin kwalifikacyjny na prefekta szkół średnich. Posiadając odpowiednie kwalifikację przez 33 lata (1911-1934) pełnił funkcję katechety w tym gimnazjum. Równocześnie od 1 VIII 1911 do 1933 r. był rektorem Collegium Marianum, czyli Małego Seminarium[4].

Obok tych funkcji ks. Tomasz Wąsik w 1925 r. został mianowany członkiem kapituły katedralnej w Przemyślu i referentem kurii biskupiej[5]. Od roku 1926 był promotorem sprawiedliwości w sądzie biskupim[6] oraz egzaminatorem prosynodalnym[7]. W dniu 9 III 1938 r. objął godność scholastyka w kapitule katedralnej w zamian za bp. Wojciecha Tomakę[8]. Po wybuchu II wojny światowej ks. T. Wąsik znalazł się po lewej (niemieckiej) stronie Sanu. Nie miał tam ani mieszkania, ani odpowiedniego zajęcia, gdyż wszystkie centralne instytucje kościelne diecezji przemyskiej znalazły się po prawej (radzieckiej) stronie Sanu. Z tych też chyba powodów, mimo 65 lat życia, decyzją bp. F. Bardy 26 II 1941 r. został mianowany proboszczem w Bliznem, gdzie sprawował tę funkcję do1948 r[9]. W tejże parafii, mimo trudności ze strony okupanta oraz pomimo podeszłego wieku, dalej wiele czasu poświęcał katechizacji dzieci i młodzieży. Oprócz nauki w szkole, jako jedyny w dekanacie brzozowskim, prowadził katechizację przykościelną. Odbywała się ona co niedzielę przed nieszporami. Widać więc, że sprawa katechizacji, której poświęcił większość swojego życia, nadal leżała mu mocno na sercu.

Jego niewielka spuścizna pisarka koncentrowała się głównie wokół problematyki wychowawczej[10]. Należał do koła księży katechetów, którego był długoletnim przewodniczącym. Podczas spotkań koła wygłaszał wiele wykładów na tematy związane z wychowaniem: "Najnowsze kierunki w wychowaniu", "Chłopcy, czy dziewczęta są lepszym materiałem szkolnym?", "Zasługi Hozjusza na polu katechetycznym", "Hozjusz jako polityk", "Hozjusz a stan duchowny", "O nowoczesnych tańcach", "Marzenia ucznia z II klasy gimnazjum", "Hellenizm a judaizm", "O przysiędze Stanisława Szpotańskiego"[11].

Za długoletnią pracę nad wychowaniem młodzieży został odznaczony orderem Polonia "restituta"[12]. Zmarł w Przemyślu 26 II 1951 r. i tam też został pochowany[13].

Ks. dr Marek Story



[1] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, [w:] Słownik polskich teologów katolickich, t.7, Warszawa 1983, s. 392.

[2] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[3] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392; Zmiany na stanowiskach i urzędach duchownych, KDP 1909, z. 6-7, s. 408.

[4] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[5] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[6] Zmiany na stanowiskach i urzędach duchownych, KDP 1926, z. 6, s. 152.

[7] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[8] Rocznik Diecezji Przemyskiej na rok 1938, Przemyśl 1938; Zmiany na stanowiskach i urzędach duchownych, KDP 1938, z. 4, s. 179.

[9] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[10] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[11] KDP 1928, z. 10-11, s. 225.

[12] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

[13] T. Śliwa, Wąsik Tomasz, s. 392.

 

 
Wakacyjna "liga" piłki nożnej w Kamieniu w latach 60.

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Kamieniu Centrum w piłkę nożną graliśmy prawie codziennie (z wyjątkiem zimy), po lekcjach szkolnych, na "ugorkach" za stodołami gospodarstw. Na początku wybierano spośród chętnych do gry kapitanów drużyn, którzy z kolei dobierali do siebie zawodników, raz jeden, raz drugi, mając na uwadze siłę, wartościowość i umiejętności danego "piłkarza". Boisko nie miało zaznaczonych linii bocznych, a linie końcowe stanowiły bramki zrobione z dwóch palików wbitych w ziemię o umówionej szerokości, czasami były to kamienie znalezione w pobliżu. W tym czasie nie graliśmy już tzw. "szmacianką", a gumową piłką kupioną na odpustowych kramach lub w kiosku Ruchu. Często piłki te dziurawiły się o gwoździe wystające z oszalowanej deskami stodoły. Dobrze jak mieliśmy piłkę zapasową i można było dokończyć mecz, jeżeli nie, to kończyliśmy granie, a na następne spotkanie piłkę kupował kolejny zawodnik. Raz udało się "pożyczyć" ze szkoły skórzaną piłkę przeznaczoną do gry w szczypiorniaka, której dętkę nadmuchiwano ustami zawiązując dratwą ustnik i chowano do wnętrza skóry, a szczelinę dokładnie wiązano sznurówką od buta lub mocnym sznurkiem. Wielką radością było kopać prawie profesjonalną piłkę, której żywotność była dłuższa niż gumowej.

 

W okresie wakacji chętnych do zabawy z piłką było więcej, bo przyjeżdżali do swoich dziadków wnukowie z miast. Jednym z nich był Leszek Story ze Stalowej Woli, innym Rysiek Majka z Wrocławia. Po wielu spotkaniach w własnym gronie znaliśmy się jak "łyse konie", dlatego postanowiliśmy poszukać innych przeciwników, by zagrać jako jedna drużyna pod nazwą "Górnik", gdyż drużyna ze Śląska była w tym czasie w czołówce I ligi, a piłkarze wzorem do naśladowanie przez naszych chłopców.

Skład drużyny przedstawiał się następująco: Czerepak Stanisław, bramkarze Kołodziej Stanisław, Surdyka Józef, obrońcy Olko Jan, Rodzeń Stanisław, Majka Ryszard, Wąsik Tadeusz, Bednarz Czesław, Bzikot Stanisław, pomocnicy Bąk Zbigniew, Wąsik Mieczysław, napastnicy Konior Edward, Story Leszek.

 

Nie długo musieliśmy czekać na sparingpartnera. Po namowie kolegów mieszkających w Nowym Kamieniu zorganizowali oni podobną drużynę i nazwali ją "Legia". Spośród założycieli i czynnych zawodników pamiętam: Bednarza Mieczysława, Sabata Jana, Ruraka Tadeusza, Walickiego Stanisława. Pierwszy mecz rozegraliśmy w niedzielne popołudnie na łące za obecną piekarnią GS, wypłaszając pasące się tam konie. Zapatrując się na nasze poczynania chłopcy z "Górki" założyli drużynę o nazwie "Ruch", z którą kilkakrotnie zmierzyliśmy swoje siły. Spośród wielu zawodników pamiętam: Sączawę Mieczysława, Miazgę Franciszka, Kostyrę Tadeusza i Władysława, Słomianego Stanisława, Trznadla Adama, Saja Franciszka, Józefa i Czesława, Kołodzieja Jana. Tak to powstała wakacyjna gminna liga, w której przewodził "Górnik", gdyż większość meczów zapisywał na swoje konto prowadząc w tabeli z największą ilością punktów i bramek zdobytych przez Wąsika Mieczysława, Koniora Edwarda i Storego Leszka. Aby wyróżnić się spośród pozostałych drużyn postanowiliśmy uszyć w własnym zakresie koszulki. Nie mając pieniędzy na materiał, "pożyczyliśmy" flagi będące dekoracją po świętach 1 Maja lub 22 Lipca, umieszczone na słupach sieci elektrycznej wzdłuż drogi.

 

Po skończonych wakacjach większość z nas rozjeżdżało się do szkół, internatów, by ponownie wrócić po ukończeniu kolejnej klasy. Trwało to przez kilka lat. Czas uciekał, byliśmy coraz starsi i każdy miał inne plany życiowe. Dwóch poszło do seminarium, dwóch wyjechało do Ameryki, wnukowie z miast już tak często nie odwiedzali dziadków, inni poszli do wojska, a niektórzy zajęli się własnymi rodzinami. Zostały wspomnienia i chęć cofnięcia czasu do lat sześćdziesiątych.

 

Wspominał Edward Konior

 

 
« PoczątekPoprzednia31323334353637383940NastępnaOstatnie »

Strona 40 z 41

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1,5 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1.5% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS