|
Konferencja poświęcona pamięci pisarza Bogdana Madeja i jego Rodziny |
|
22 maja 2025 roku w Gminnym Centrum Kultury i Sportu odbyła się, z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, konferencja poświęcona pamięci pisarza Bogdana Madeja, który dzieciństwo i młodość spędził w Kamieniu. Zaproszonych gości przywitał pan Józef Czubat prezes TPK. Dalszą część spotkania prowadziła pani Genowefa Saj sekretarz TPK. Zapoznała uczestników z porządkiem konferencji i podziękowała za przygotowanie tego wyjątkowego wydarzenia państwu Stanisławie i Józefowi Czubatom oraz panu Grzegorzowi Boguniowi.


Na zdjęciach: 1. Pan Józef Czubat Prezes TPK. 2. Prowadzaca spotkanie Genowefa Saj. 3. Dr Stanisław Kusiak w czasie prezentacji. 4. Uczestnicy spotkania ( od lewej pierwszy rząd Mirosław Piędel, Grzegorz Boguń, Joanna Boguń, Genowefa Saj, drugi rząd od lewej Marek Błądek, Maria Błądek, Helena Orszak, Krystyna Lenart, wyżej Joanna Mazurkiewicz, Magdalena Bałut, Małgorzata Bałut. 5 . Pan Adam Kulik autor filmu o Bogdanie Madeju i doktor Stanisław Kusiak autor pracy doktorskiej ożyciu i twórczości Bogdana Madeja.
W konferencji uczestniczyli goście specjalni. Dzięki nim mogliśmy wysłuchać wykładów, w których przybliżyli nam postać pisarza i jego dorobek literacki. Jako pierwszy twórczość pisarza i jego biografię w formie prezentacji multimedialnej przedstawił pan dr Stanisław Kusiak, który jest autorem pracy doktorskiej poświęconej Bogdanowi Madejowi. Na co dzień jest zastępcą dyrektora ds. Doskonalenia Nauczycieli I Oddziału w Rzeszowie Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli. Udostępnił, w formie wystawki różne wydania dzieł Bogdana Madeja. Akcja niektórych utworów działa się w Kamieniu, Łowisku i Sokołowie Małopolskim. Mama pisarza Bogdana Madeja Stanisława z domu Baran pochodziła z Łowiska. Tato, Alojzy Madej był również związany z Kamieniem, pełnił funkcję dyrektora Banku Spółdzielczego w Kamieniu. Niektóre utwory Bogdana Madeja doczekały się adaptacji filmowych.
Następnie prowadząca zaprosiła uczestników do obejrzenia filmu, który został przygotowany przez Telewizję Lublin. Gościliśmy także autora filmu pana Adama Kulika.


Na zdjęciach: 1. Slajd z prezentacji dr. Stanisława Kusiaka. 2. Bogdan Madej - prozaik, dziennikarz. 3. Pan Adam Kulik autor filmu o Bogdanie Madeju.
W związku z tym, że rodzina pana Bogdana Madeja ma swoje korzenie w Łowisku, pan Grzegorz Boguń, nauczyciel historii z Zespołu Szkół w Kamieniu, członek TPK i znawca dziejów Łowiska, swojej rodzinnej miejscowości, przedstawił przebieg tragicznego wydarzenia, które rozegrało się w Łowisku 5 czerwca 1942 roku w czasie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej. Przygotował prezentację pt.: „Słuchali bardziej Boga niż ludzi”, którą przedstawił uczestnikom konferencji.

Na zdjęciach: 1. Pan Grzegorz Boguń w czasie prezentacji. 2. Od lewej pan Adam Kulik, pan Stanisław Kusiak i pan Jan Madej.
Gościem konferencji był także redaktor Janusz Ogiński, który jako jeden z pierwszych przybliżył czytelnikom „Sztafety” postać Bogdana Madeja. Jest autorem obszernego artykułu „Znany nieznany... i zapomniany”, który ukazał się w „Sztafecie” 9 stycznia 2020 roku.
Panie z biblioteki gminnej Justyna Klimek i Bożena Hartfelder przygotowały wystawę publikacji poświęconych naszej miejscowości.

Wystawa książek i czasopism związanych z Kamieniem
Dużym zainteresowaniem cieszyła się również wystawa fotografii związanych z Kamieniem, którą przygotowała pani Stanisława Iskra.

Wystawa fotografii związanych z Kamieniem
Po zakończeniu konferencji był czas na swobodne rozmowy i mały poczęstunek przygotowany przez panie z naszego Stowarzyszenia.
Wydarzenie utrwalił fotograficznie pan Dawid Sączawa.
Organizatorzy mają nadzieję, że uczestnicy spotkania sięgną po utwory pisarza i zapoznają się z opisaną rzeczywistością, nie tak zresztą odległą.

Na zdjęciach: 1. Uczestnicy spotkania od lewej pan Jerzy Bednarz, pan Janusz Ogiński, w następnym rzędzie pani Alicja Hawro i panowie: Jan Orszak, Antoni Partyka, Adam Majowicz, powyżej od lewej panie: Anna Kołodziej, Zofia Bednarz, pan Tadeusz Wyka, panie: Danuta Wyka, Krystyna Słoma, Janina Bober, widoczne: panie Władysława Olko, Eleonora Błądek, Bożena Hartfelder. 2. Od lewej panowie; Adam Kulik, Janusz Ogiński, Józef Czubat, Stanisław Kusiak, Jerzy Bednarz, Grzegorz Boguń.
Uczestnicy konferencji: dr Stanisław Kusiak Redaktor Adam Kulik Janusz Ogiński Stanisława Czubat Józef Czubat Janina Bober Genowefa Saj Helena Orszak Krystyna Lenart Maria Błądek Marek Błądek Grzegorz Boguń Małgorzata Januszewska Jan Madej Genowefa Chojnacka Antoni Partyka Eleonora Błądek Maria Rurak Mirosław Piędel Stanisław Majczak Krystyna Słoma Jerzy Bednarz Zofia Bednarz Anna Kołodziej Alicja Hawro Joanna Mazurkiewicz Małgorzata Bałut Magdalena Bałut Irena Maj-Surdyka Adam Majowicz Danuta Wyka Tadeusz Wyka Stanisław Piróg Sabina Kołodziej Dorota Błądek Teresa Czerepak Władysława Olko Grzegorz Przybysz Jan Orszak Jolanta Kołodziej Joanna Boguń Jan Orszak z Podlesia Zofia Orszak Natalia Bednarz-Niemiec Stanisława Iskra Justyna Klimek Bożena Hartfelder Dawid Sączawa Natalia Kula-Romanek Paulina Wąsik Uczniowie klasy pierwszej Branżowej Szkoły Drugiego Stopnia i Liceum Ogólnokształcącego z Zespołu Szkół im. św. Stanisława Kostki w Kamieniu.
Opracowała Helena Orszak
Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia dziękuje Pani Dyrektor Małgorzacie Partyka-Majczak i Pracownikom Gminnego Centrum Kultury Sportu i Rekreacji za pomoc w organizacji spotkania.
Prezes TPK |
|
Warsztaty i zawody - profesje we wsi Steinau - Nowym Kamieniu i okolicy |
|
Opracował: Władysław Wąsik - Kamieniak mieszkający we Wrocławiu
• Lasowiacy utrzymywali się z uprawy ziemi zabranej puszczy, ale mieli też mocno rozwiniętą gospodarkę hodowlaną i leśną. W Kamieniu od dawna funkcjonowała Wspólnota Serwitutowa, w posiadaniu której były lasy na Podlesiu. W Nowym Kamieniu Borczyny są nadal lasem spółkowym - serwitutowym, którego udziały należą do części gospodarzy. Pierwsi osadnicy zapewne trudnili się łowiectwem (- głównie, jako tropiciele zwierzyny łownej oraz „nagonki” dla myśliwych i zapewne byli też kłusownikami), dlatego mamy rzeczkę, która zwie się Łowisko, a także sołectwo - wieś Łowisko. Lasy sprzyjały też pozyskiwaniu miodu. Bartnictwem początkowo zajmowano się okazjonalnie, podbierając miód dzikim pszczołom pozyskiwano świetne miody, zakładano też pasieki przydomowe. W rejonach występowania rud wytapiano żelazo z rudy darniowej. Podkarpacie znane było z produkcji smoły drzewnej, potażu (węglan potasu K2CO3 otrzymywany dawniej wyłącznie z popiołu drzewnego) wypalania węgla drzewnego. Okolice były terenami do pozyskiwania drewna, głównie budowlanego. Podobno też dostarczano materiały używane w budownictwie okrętowym jak: pakuły, smołę, potaż a nawet drzewo były spławiane przez flisaków z pobliskiego Ulanowa. Byli mistrzami w bednarstwie, ciesielce, stolarstwie, kołodziejstwie, garncarstwie, tkactwie czy nawet zabawkarstwie. Postęp techniczno-technologiczny sprawił, że niektóre zawody stały się dziś niepotrzebne, ale jest jeszcze wiele ludzi wykonujących podobne prace, tylko już przy pomocy innych narzędzi, maszyn, weszła automatyzacja i pewne czynności wykonują już roboty.
• Krawcy - bardzo popularny zawód w Kamieniu, nie wszyscy wiedzą, ale w Kamieniu było najwięcej krawców. W okresie międzywojennym znanym krawcem był Jan Sagan, za okupacji żołnierz BCh. W Nowym Kamieniu był nawet zakład produkujący kurtki zimowe prowadzony przez Andrzeja Sączawę. Mało tego, w zakładzie u „Jędrzeja” również można było nauczyć się tego zawodu, zawsze pracowało tam kilku czeladników. Ponadto we wsi funkcjonowało kilku, może nawet kilkunastu indywidualnych krawców, którzy szyli garnitury, spodnie, sukienki, spódnice, plisowanki, płaszcze i wiele innych potrzebnych części garderoby nieosiągalnych w handlu sklepowym. Warunkiem było posiadanie maszyny do szycia, na którą nie każdego krawca było stać. W Nowym Kamieniu krawcem był Jan (Jasiek) Wąsik, szył na zamówienia indywidualne, posiadał pracownię krawiecką w samym środku wsi. Zginął tragicznie przy wycince, został przygnieciony w Borczynach przez niezwalone, ścięte drzewo. W Górce krawiec o nazwisku Lis Bolesław specjalizował się w szyciu ubranek komunijnych oraz spodni i czapek. Krawcowa kojarzy się nam z reparacjami garderoby, ale to nic bardziej mylnego właśnie, jako szwaczki pracowały kobiety i na wsi, dla pań szyły głównie krawcowe! W Nowym Kamieniu jest jeszcze znana i ceniona Zofia Sitarz, która szyła bardzo popularne sukienki. Szyte były koszule lniane, zapaski, sukmany, poszwy na poduszki i prześcieradła oraz ozdobne kapy i obrusy.
• Stolarze - w Kamieniu było kilku dobrych stolarzy, takim znanym i cenionym stolarzem był Władysław Sabat. Posiadał profesjonalne maszyny jak: grubościówkę, wyrówniarkę, frezarkę, tokarkę, szlifierkę, trajzegę, wszelkie dłuta oraz heble. Ponadto posiadał specjalny stół - warsztat z uchwytami i zaciskami do mocowania obrabianego drewna. Wszystkie maszyny i narzędzia mieściły się w specjalnym pomieszczeniu - hali, gdzie wykonywano prace przy obróbce drewna. Pan Władysław potrafił zrobić meble takie jak: kredensy, szafy ubraniowe, łóżka, ławy, ale też stolarkę budowlaną: okna, drzwi, więźbę na dach, podłogi, sufity. Ciekawostką jest też to, że Władysław Sabat wykonywał także „oficerki” na wymiar ze specjalnymi prawidłami, a były to przecież wybitnie roboty szewskie. Mój ojciec takie buty „oficerskie” od Pana Władysława sobie zafasował i chodził w nich do kościoła albo na specjalne okazje rocznicowe. Do stolarzy zaliczyć należy także cieśli, tj. robotników budujących drewniane domy. Rzadko były budowane na wsiach domy z cegły, główny materiał budowlany stanowiło drewno pozyskiwane z pobliskich lasów. Specjalność ta była bardzo poszukiwana i ceniona. Stolarstwem i ciesielstwem trudniło się kilka rodzin jak: Kuduki, Bednarze, Sudoły i wielu innych. Zbudowanie domu drewnianego było bardzo pracochłonne, wymagało dużej wiedzy i precyzji. Budowano stosując tradycyjne, regionalne techniki, są to domy z ociosanych bali wzniesione bez użycia gwoździ.
|
|
Więcej…
|
|
|
Informacja o wpłatach 1% podatku dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia |
Dziękujemy wszystkim podatnikom za przekazanie 1% swojego podatku. Wyrażamy wdzięczność za wsparcie naszej społecznej działalności, zrozumienie potrzeb i okazaną pomoc.
Po rozliczeniu podatku za 2015 rok otrzymaliśmy kwotę 9.107 zł od 124 podatników, w tym imiennie 103, bezimiennie 21.
Wpłaty dokonali: Stanisław Bednarz - Właściciel Stacji Paliw Marek Partyka - Właściciel Zakładu Remontowego Samochodów Mirosław Piędel - Centrala Nasienna Monika Socha - Pośrednictwo Ubezpieczeniowe Piotr Bochenek - Usługi Transportowe Marek Ziemniak - Przedsiębiorstwo Budowlane Józef Mączka - Przedsiębiorstwo Budowlane
Z Kamienia Górki: Maria i Adam Majowicz, Dorota Błądek, Eleonora Błądek, Zofia i Jacek Partyka, Celina Dalenta, Joanna Mazurkiewicz, Iwona Demkowicz, Anna i Czesław Delekta, Marta i Marek Oczkowski, Marek i Teresa Skiba-Balcer, Stanisław Socha, Zofia Bochenek, Stanisława i Józef Czubat, Ewelina Sroka, Teresa i Józef Kopeć, Stanisław i Małgorzata Partyka, Helena Story, Piotr Lis, Edward Piróg, Czesław Lis, Joanna Piotrowska, Władysława Olko, Anna i Tadeusz Marciniak, Wiesława Mączka, Anna i Jan Surdyka, Piotr Bałut Z Nowego Kamienia: Mirosław Sabat, Jan Szostecki, Krystyna i Adam Sabat, Wiesława i Jan Radomski, Piotr Czubat, Stanisława Ziemniak, Wiesław Żak, Krystian Kołodziej, Genowefa i Józef Saj, Stefania i Tadeusz Olko Z Krzywej Wsi: Barbara i Andrzej Surdyka, Małgorzata i Zdzisław Sobczuk, Bogdan Sączawa, Arkadiusz Dudzik, Genowefa i Józef Surdyka Z Prusiny: Zofia i Jerzy Bednarz, Dawid Bednarz, Edward Plizga, Adam Dudzik, Teresa i Jan Plizga, Helena i Jan Orszak, Piotr Partyka ,Irena i Tadeusz Watras, Marek Grabiec, Anna i Henryk Sądej, Antoni Zając, Rafał Orszak, Stanisław Baran, Józef Sikora, Zofia Bednarz, Anna i Tadeusz Kołodziej Z Łowiska: Helena i Józef Kida, Andrzej Sądej Z Podlesia: Andrzej Olko Z Warszawy: Jan Lach, Hanna Leszczuk, Bronisław Rodzeń Z Lublina: Krzysztof Uzdowski Z Rzeszowa: Ewa i Kamil Gancarz, Kazimiera Stachowiak Z Głogoczowa: Anna Pawlik Z Wrocławia: Władysław Wasik, Teresa i Stanisław Siut, Elżbieta Bereś-Pawlik, Józef Pawlik Z Opola: Ewa Golec, Stefania Suchorska, Marta Golec, Katarzyna Golec Z Gogolina: Elżbieta Weyrauch, Rozalia i Karol Czekała, Krystyna i Rajmund Mokrowiecki, Kornelia i Michał Walkusz, Ewa i Tadeusz Cempiel, Adela Kiwic, Dominika Cempiek-Klimek i Mateusz Klimek Z Krapkowic: Bernarda i Rudolf Szewczyk Z Bojanowa: Monika Marut, Sylwester Stec Z Wólki Sokołowskiej: Aneta i Krzysztof Dolecki Z Jeżowego: Zygmunt Piędel, Janusz Drzymała, Elżbieta i Marek Ciak, Barbara i Mariusz Bolko Z Górna: Adam Dziki.
Bezimiennie przekazali 1 % podatku: Kamień Górka - 4 podatników, Prusina - 2, Nowy Kamień - 2, Rzeszów - 2, Lublin - 2, Nisko - 4, Kraków- 2, Stalowa Wola -2, Myślenice - 1.
Kamień 16.10.2016
Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia
. |
|
Słuchali bardziej Boga niż ludzi - rzecz o 5 łowiskich męczennikach II wojny światowej |
|
Wjeżdżając do wsi Łowisko od strony zachodniej, w lesie zwanym przez miejscowych „Żyłka”, napotykamy pomnik z napisem „Pamięci poległych”. Jest to bardzo ważne miejsce dla każdego mieszkańca Łowiska, uświęcone krwią pięciorga jego mieszkańców zamordowanych przez niemieckich gestapowców 5 czerwca 1942 r. Umieszczona na pomniku tablica informuje iż: „Zginęli za Wiarę i Ojczyznę”. Jak doszło do tej tragedii? Zanim odpowiemy na to pytanie należy przypomnieć kontekst historyczny i okoliczności przedstawianych wydarzeń.

Po zajęciu ziem polskich we wrześniu 1939 roku, kilka miesięcy później, na wiosnę 1940 roku w Dystrykcie Krakowskim Generalnego Gubernatorstwa Niemcy rozpoczęli budowę trzech poligonów: m.in. najbardziej interesującego nas Truppenübungsplatz der Luftwaffe Górno obejmującego obszar 700 km2[1]. W Górnie zlokalizowano dowództwo i główny ośrodek wojskowy wielkiego placu ćwiczeń Luftwaffe. Jego komendantem został gen. Waldemar Waltz[2].
 Na placu budowy pojawiło się wiele niemieckich firm. Ze względu na opisywane dalej wydarzenia wymienimy jedną z nich - „Max Lollke” - specjalizująca się w budowie kolei. Firma ta budowała kolej normalnotorową Górno-Łętownia-Nowa Dęba. Tereny te przecinały linie kolejki wąskotorowej, które dochodziły do Łowiska ze żwirowni w Brzozie Królewskiej. Budowę kolejki normalnotorowej z Łętowni do Łowiska rozpoczęto na przełomie 1939/1940 r. W grudniu 1942 roku prace przy budowie torów dotarły do Łowiska, a latem 1943 roku gotowa już była w Łowisku rampa przeładunkowa, na którą dochodziły materiały budowlane, odzież itp. w następnej kolejności przygotowano nasyp pod linię normalnotorową. Nasyp ten dochodził do kościoła w Górnie. Z Łowiska do Górna planowany był szeroki tor, a następnie tory te miały mieć połączenie z Nową Dębą. Obok linii normalnotorowej biegły połączenia wąskotorowe do lagrów, początkowo z Łętowni, a później, po otwarciu rampy przeładunkowej, z Łowiska. Przy budowie linii kolejowej zatrudnieni byli mieszkańcy Łowiska, Wólki Łętowskiej, Łętowni oraz Żydzi z Sokołowa. Praca trwała 11 godzin dziennie, z godzinną przerwą obiadową[3] . Wspomina Józef Kida „Do Łowiska w grudniu już pierwsze pociągi z umundurowaniem przyjeżdżały na zbudowaną rampę przed Baranem a stąd specjalnymi ciągnikami zabierali całe wagony na podstawionych małych kółkach z masy gumowej i tak transportowali do Górna na „Lager Sűd” i tam wyładowywali do magazynów. Po pierwszym wyładunku zabierano przymusowo ludzi z Łowiska, Górna, Kamienia i Markowizny. Każdy był specjalnie kontrolowany po pracy czy co nie ukradł, a jeśli coś znaleziono to wyrok śmierci na miejscu[4] ."
|
|
Więcej…
|
|