|
W niedzielę 26 lipca br. w Nowym Kamieniu odbyło się spotkanie Stowarzyszeń Rencistów i Emerytów z Markowej i Kamienia.
 W spotkaniu uczestniczyli Wójtowie gmin Tadeusz Bar z Markowej i Ryszard Bugiel z Kamienia. Wójtowie przedstawili osiągnięcia swoich gmin, a Przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Kamienia przedstawił historię wsi Nowy Kamień.
 Spotkanie prowadziły Przewodniczące Stowarzyszeń Danuta Szpytna i Krystyna Hanus.

Czas zebranym umilała orkiestra z Wysokiej Głogowskiej.

Opracował Józef Czubat |
|
Dnia 17 marca 2025 roku w wieku 83 lat, w 64 roku życia zakonnego i 60 roku kapłaństwa odszedł do Pana brat Damian Franciszek Delekta OFMCap, prezbiter Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Sędziszowie Małopolskim. Pogrzeb śp. O. Damiana Delekty odbył się w dniu 20 marca 2025 r. o godz. 11 w klasztorze Ojców Kapucynów w Sędziszowie Małopolskim, w którym O. Damian pracował od 22 listopada 2009 roku aż do śmierci. Posługiwał jako spowiednik i duchowy asystent Grupy Modlitwy św. Ojca Pio.


Więcej o O. Damianie można przeczytać w artykule, który ukazał się na stronie Towarzystwa Przyjaciół Kamienia w 2018 r. pt. „Biografia O. Damiana Delekty”
Towarzystwo Przyjaciół Kamienia |
|
|
Warsztaty i zawody - profesje we wsi Steinau - Nowym Kamieniu i okolicy |
|
Opracował: Władysław Wąsik - Kamieniak mieszkający we Wrocławiu
• Lasowiacy utrzymywali się z uprawy ziemi zabranej puszczy, ale mieli też mocno rozwiniętą gospodarkę hodowlaną i leśną. W Kamieniu od dawna funkcjonowała Wspólnota Serwitutowa, w posiadaniu której były lasy na Podlesiu. W Nowym Kamieniu Borczyny są nadal lasem spółkowym - serwitutowym, którego udziały należą do części gospodarzy. Pierwsi osadnicy zapewne trudnili się łowiectwem (- głównie, jako tropiciele zwierzyny łownej oraz „nagonki” dla myśliwych i zapewne byli też kłusownikami), dlatego mamy rzeczkę, która zwie się Łowisko, a także sołectwo - wieś Łowisko. Lasy sprzyjały też pozyskiwaniu miodu. Bartnictwem początkowo zajmowano się okazjonalnie, podbierając miód dzikim pszczołom pozyskiwano świetne miody, zakładano też pasieki przydomowe. W rejonach występowania rud wytapiano żelazo z rudy darniowej. Podkarpacie znane było z produkcji smoły drzewnej, potażu (węglan potasu K2CO3 otrzymywany dawniej wyłącznie z popiołu drzewnego) wypalania węgla drzewnego. Okolice były terenami do pozyskiwania drewna, głównie budowlanego. Podobno też dostarczano materiały używane w budownictwie okrętowym jak: pakuły, smołę, potaż a nawet drzewo były spławiane przez flisaków z pobliskiego Ulanowa. Byli mistrzami w bednarstwie, ciesielce, stolarstwie, kołodziejstwie, garncarstwie, tkactwie czy nawet zabawkarstwie. Postęp techniczno-technologiczny sprawił, że niektóre zawody stały się dziś niepotrzebne, ale jest jeszcze wiele ludzi wykonujących podobne prace, tylko już przy pomocy innych narzędzi, maszyn, weszła automatyzacja i pewne czynności wykonują już roboty.
• Krawcy - bardzo popularny zawód w Kamieniu, nie wszyscy wiedzą, ale w Kamieniu było najwięcej krawców. W okresie międzywojennym znanym krawcem był Jan Sagan, za okupacji żołnierz BCh. W Nowym Kamieniu był nawet zakład produkujący kurtki zimowe prowadzony przez Andrzeja Sączawę. Mało tego, w zakładzie u „Jędrzeja” również można było nauczyć się tego zawodu, zawsze pracowało tam kilku czeladników. Ponadto we wsi funkcjonowało kilku, może nawet kilkunastu indywidualnych krawców, którzy szyli garnitury, spodnie, sukienki, spódnice, plisowanki, płaszcze i wiele innych potrzebnych części garderoby nieosiągalnych w handlu sklepowym. Warunkiem było posiadanie maszyny do szycia, na którą nie każdego krawca było stać. W Nowym Kamieniu krawcem był Jan (Jasiek) Wąsik, szył na zamówienia indywidualne, posiadał pracownię krawiecką w samym środku wsi. Zginął tragicznie przy wycince, został przygnieciony w Borczynach przez niezwalone, ścięte drzewo. W Górce krawiec o nazwisku Lis Bolesław specjalizował się w szyciu ubranek komunijnych oraz spodni i czapek. Krawcowa kojarzy się nam z reparacjami garderoby, ale to nic bardziej mylnego właśnie, jako szwaczki pracowały kobiety i na wsi, dla pań szyły głównie krawcowe! W Nowym Kamieniu jest jeszcze znana i ceniona Zofia Sitarz, która szyła bardzo popularne sukienki. Szyte były koszule lniane, zapaski, sukmany, poszwy na poduszki i prześcieradła oraz ozdobne kapy i obrusy.
• Stolarze - w Kamieniu było kilku dobrych stolarzy, takim znanym i cenionym stolarzem był Władysław Sabat. Posiadał profesjonalne maszyny jak: grubościówkę, wyrówniarkę, frezarkę, tokarkę, szlifierkę, trajzegę, wszelkie dłuta oraz heble. Ponadto posiadał specjalny stół - warsztat z uchwytami i zaciskami do mocowania obrabianego drewna. Wszystkie maszyny i narzędzia mieściły się w specjalnym pomieszczeniu - hali, gdzie wykonywano prace przy obróbce drewna. Pan Władysław potrafił zrobić meble takie jak: kredensy, szafy ubraniowe, łóżka, ławy, ale też stolarkę budowlaną: okna, drzwi, więźbę na dach, podłogi, sufity. Ciekawostką jest też to, że Władysław Sabat wykonywał także „oficerki” na wymiar ze specjalnymi prawidłami, a były to przecież wybitnie roboty szewskie. Mój ojciec takie buty „oficerskie” od Pana Władysława sobie zafasował i chodził w nich do kościoła albo na specjalne okazje rocznicowe. Do stolarzy zaliczyć należy także cieśli, tj. robotników budujących drewniane domy. Rzadko były budowane na wsiach domy z cegły, główny materiał budowlany stanowiło drewno pozyskiwane z pobliskich lasów. Specjalność ta była bardzo poszukiwana i ceniona. Stolarstwem i ciesielstwem trudniło się kilka rodzin jak: Kuduki, Bednarze, Sudoły i wielu innych. Zbudowanie domu drewnianego było bardzo pracochłonne, wymagało dużej wiedzy i precyzji. Budowano stosując tradycyjne, regionalne techniki, są to domy z ociosanych bali wzniesione bez użycia gwoździ.
|
|
Więcej…
|
|
W każdej społeczności lokalnej możemy spotkać ludzi wyjątkowych, obdarzonych talentem, którzy potrafią go wykorzystać. Wśród nich są ludowi rzeźbiarze. Pozwolę sobie ich krótko przedstawić. Jednym z nich jest śp. pan Andrzej Tkacz ( 1913- 2012). Przyszedł na świat w Kamieniu, wraz z rodzicami i rodzeństwem (miał brata i dwie siostry) mieszkał na Prusinie. Chodził do szkoły w Kamieniu, ukończył tylko 5 klas. Chciał się jeszcze uczyć, jednak rodzice zdecydowali inaczej. Był potrzebny w domu do pracy, jako dziecko pasał krowy. Od dzieciństwa lubił strugać: w kijku, na desce, kawałku klocka drewnianego. Czasy wojny i okupacji spędził w Kamieniu. Pracował w Górnie, a ponieważ znał trochę niemiecki, więc czasem był tłumaczem. Pod koniec lat 40. ożenił się i zamieszkał z żoną w Sandomierzu. Tam też za-kończył swoje długie, pracowite i twórcze życie. Pozostały po nim dzieła, które możemy podziwiać, a są one nam bliskie, m.in. ze względu na swoją tematykę. Tworzył prace przestrzenne oraz płaskorzeźby o tematyce sakralnej i świeckiej, były to: krucyfiksy, postacie świętych, figury Chrystusa Frasobliwego, Piety, postacie legendarne związane z Sandomierzem i historyczne związane z dziejami Polski, a także takie, które podziwiał za swojego życia - naszego papieża, dziś świętego Jana Pawła II. Bardzo często zajmował się rekonstrukcją zniszczonych, drewnianych elementów wystroju wnętrz kościelnych. Znajdują się one zarówno w Sandomierzu, w kościele św. Michała, w Nowosielcu, jak również i w Kamieniu w ołtarzu głównym (krucyfiks, rzeźba św. Wojciecha i św. Stanisława). W kaplicy cmentarnej znaj-duje się rzeźba Jezusa na krzyżu, również rzeźba w ołtarzu głównym w Kościele pw. Matki Bożej Królowej Świata na Błoniu jest jego autorstwa.

Pan Andrzej Tkacz
Jego dzieła można oglądać w kościołach, muzeach państwowych, kościelnych, a także w zbiorach prywatnych. Był członkiem Związku Plastyków Amatorów, brał udział w konkursach, organizowano również wystawy jego prac. W 1980 roku otrzymał nagrodę „Profilów” za całokształt twórczości rzeźbiarskiej i wysoką rangę prac. Doceniono go także finansowo, otrzymał artystyczną emeryturę, dzięki czemu jego egzystencja na stare lata była lżejsza. Do końca swoich dni interesował się losem ludzi, których znał z Kamienia. Pytał o los „kulawego” Jasia i „wielkiej” Kaśki. Córka pana Andrzeja Irena Mańko wspomina swojego ojca jako ciepłego, pogodnego starszego pana, który potrafił ciągle żartować.


Dzieła pana Andrzeja Tkacza

Stacja II i III drogi krzyżowej- dzieło pana Józefa Bochenka (zdjęcie Damian Miazgowicz)
Warto podziwiać dzieło pana Józefa Bochenka, mieszkańca wsi, który na prośbę ówczesnego księdza proboszcza Tadeusza Wójcickiego wykonał stacje drogi krzyżowej. Zostały umieszczone w nowo wybudowanym kościele i towarzyszyły przez wiele lat mieszkańcom. Dzisiaj w świątyni są już inne stacje drogi krzyżowej, a ta pierwsza została zachowana i jest przechowywana.
Postacią znaną wielu mieszkańcom Kamienia jest pan Józef Ożóg. Urodził się w 1957 r. w Nienadówce i tam odkrył swoją pasję rzeźbiarską. Jest samoukiem, artystą amatorem. Jest rzeźbiarzem, a jego ulubionym i wdzięcznym materiałem jest drewno, głównie drzew liściastych. Dzieła pana Ożoga to rzeźby i płaskorzeźby głównie o tematyce sakralnej, jednak są i prace związane z tematyką świecką (m.in. myślistwo, ornamenty kwiatowe), elementy do mebli, boazerii, galanteria rzeźbiarska. Mieszkańcy Kamienia mogą podziwiać prace artysty w miejscowych kościołach. W kościele w Krzywej Wsi znajduje się postać Chrystusa Miłosiernego, stacje drogi krzyżowej oraz rzeźba przedstawiająca otwartą ewangelię. Natomiast dla kościoła w Kamieniu rzeźbiarz wykonał figurę św. Józefa, stojak pod paschał oraz ornamenty przy chrzcielnicy i stole ofiarnym. Dla Gimnazjum w Kamieniu wykonał płaskorzeźbę św. Stanisława Kostki wraz z pięknym ornamentem kwiatowym, która przez wiele lat znajdowała się na ścianie poświęconej patronowi. Wykonał także rzeźbę plenerową przedstawiającą chłopca i dziewczynkę zapatrzonych w otwartą książkę, która znajduje się przed budynkiem Zespołu Szkół im. św. Stanisław Kostki w Kamieniu. Księgą jest powieść historyczna pt. „Krzyżacy”, której autorem jest Henryk Sienkiewicz. Okazją do powstania dzieła była rocznica bitwy pod Grunwaldem i Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które w 2012 roku były organizowane wspólnie przez Polskę i Ukrainę. Dla nowo wybudowanej świątyni na Prusinie wykonał ornamenty na stole ofiarnym (winogrona i kłosy zbóż). Dziełem pana Ożoga ostatnio zakończonym w 2020 roku były płaskorzeźby, które będą mogli podziwiać mieszkańcy Nienadówki, w czasie procesji na Boże Ciało w formie czterech ołtarzy. Płaskorzeźby przedstawiają świętego księdza Jerzego Popiełuszkę, świętego papieża Jana Pawła II, świętą Karolinę Kózkównę i błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Pan Józef Ożóg w swojej pracowni (fot. Paulina Ożóg) i jego dzieło (fot. Grzegorz Boguń)
Dzieła wymienionych powyżej osób można znaleźć na stronach internetowych. Wystarczy wpisać nazwisko twórcy.
Informacje umieszczone o twórcach zostały zaczerpnięte z artykułu pani Alicji Trześniowskiej „Sprawiał ludziom radość” www.niedziela.pl, jak również rozmowy z panem Józefem Ożogiem i księdzem prałatem Tadeuszem Wójcickim.
Helena Orszak
Tekst ukazał się na łamach Rocznika TPK z 2020 roku. |
|