pi?tek, 24 stycznia 2020r.
Home Aktualności "Gwar-Kam 2012"
"Gwar-Kam 2012"

      Choć od XII Spotkania z Mową Gwarową „Gwar-Kam” minął już miesiąc, nie milkną plotki, że tegoroczne spotkanie było najlepsze ze wszystkich. Czy wpłynął na to poziom organizacyjny, wysoka frekwencja, wiosenna aura czy dziarscy muzycy ze Śląska? A może po raz kolejny przekonaliśmy się, że Kamień bez „Gwar-Kamu” jest niczym wiosna bez bocianów?


      W pierwszą po Wielkanocy niedzielę, 15 kwietnia br., hala sportowa Zespołu Szkół im. św. Stanisława Kostki w Kamieniu nieodmiennie, jak co roku, pękała w szwach. Niewiele jest wszak okazji, by można się spotkać - cała wieś- od najmłodszych, którzy niestrudzenie wybijają kilometry podczas trwania całej imprezy, czyniąc sympatyczny zamęt, przez uczniów i absolwentów, którzy mają okazję do niezobowiązujących pogaduszek i spotkań, nawet po latach; aż do starszych, wiedzionych sentymentem, chwilą wspomnień, które ożywają na to jedno, wyjątkowe popołudnie. A wszystko pod życzliwą jurysdykcją władz parafii i gminy.
      Każdemu spotkaniu towarzyszy inny temat wiodący- w tym roku, z racji wiosny, poświątecznej radości ze Zmartwychwstania, ogólnej wesołości, do jakiej skłania odejście zimy i pierwsze zwiastuny odradzającej się przyrody- organizatorzy postanowili radośnie celebrować tegoroczny „Gwar-Kam”. Tę radość spijać można było z powietrza, udzieliła się ona szybko zgromadzonym gościom i zawładnęła sercami zebranych. Jednak są i elementy stałe- więc i w tym roku spotkanie otworzył Prezes Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, pan Józef Czubat, witając gości, którzy i w tym roku nie zawiedli: obecna była m.in. pani Teresa Kubas- Hul, Przewodnicząca Sejmiku Podkarpackiego, poseł na Sejm Rzeczypospolitej pan Stanisław Ożóg,radna Sejmiku Województwa
     Podkarpackiego pani Lidia Błądek,. Pierwsze rzędy krzeseł, zajęte co roku przez naszych V.I.P-ów, cieszą oczy organizatorów, bo czymże byśmy świat zawojowali, gdyby nie szczodrość i życzliwość tych, co nad nami. Jak zawsze obecny był pan Wójt Ryszard Bugiel, po ojcowsku roniący łzę radości podczas występów uczniowskich, pan Sekretarz Jerzy Bednarz- ach, gdzie go nie było!- uważne oko wyłowiło go wśród muzyków naszej orkiestry dętej, potem wśród gości, a potem jeszcze- w sukmanie, w towarzystwie pana Wojciech Piziaka i mikrofonu, poprowadził on drugą, biesiadną część spotkania. Obecny był Przewodniczący Rady Gminy Kamień pan Mariusz Goclon, pani Prezes Banku Spółdzielczego Alicja Hawro,
      To piękne, że są zawsze z nami księża- nie tylko z naszej parafii- ks. prałat Tadeusz Wójcicki, ks. proboszcz Marian Gwizdak, ks. Stanisław Zagórski, ale i
stały uczestnik spotkań ks. Edward Niemiec.

      Odkąd mamy w Kamieniu orkiestrę dętą, to właśnie jej występ rozpoczyna „Gwar-Kam”. Jest to z pewnością gest dodający spotkaniu gwarowemu splendoru i powagi. A zaraz po orkiestrze- nasi goście, zespół B.A.R. z Gliwic w repertuarze rodem z Górnego Śląska. Panowie błyskawicznie złapali kontakt z publicznością i zawładnęli sercami niewiast, nie tylko śpiewem, ale i rubasznym dowcipem.
      Jednak sercem „Gwar-Kamu” są zawsze występy uczniów, bo to scenki przez nich przygotowane wygłaszane są w kamieńskiej gwarze. Tę część spotkania poprowadziła pani Genowefa Saj, która nie omieszkała przybliżyć zebranym dawnych zwyczajów związanych z czasem wiosny i okresem wielkanocnym. W tym roku wystąpiły dwa zespoły: uczniowie Gimnazjum im. Jana Pawła II w Łowisku i reprezentujący gospodarzy gimnazjaliści z Kamienia. Uczniów do występów przygotowały polonistki- grupą z Łowiska zajęła się pani Jolanta Delekta, a grupą z Kamienia- pani Halina Partyka. Miało być radośnie i wesoło- i, sądząc po reakcji publiczności- w pełni się powiodło. Kto nie widział na scenie Iwony Kozak, ten niewiele jeszcze widział…
      Sympatycznym wydarzeniem był też występ Dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca prowadzonego przez panią Annę Piróg. Dzieci zaśpiewały piosenkę „Maryna, gotuj pirogi”, a także odtańczyły krakowiaka, rzęsiście nagrodzonego brawami przez publiczność.
      Ale to nie koniec atrakcji! Wesołość i radość wiąże się z tradycją wspólnego biesiadowania, i ci, którzy z zainteresowaniem przyglądali się stołom rozstawionym pod sceną, za którymi od początku siedzieli barwni goście,- ci, łamiąc sobie głowę gorączkowym zadawaniem pytań „a po co?”, zostali w końcu od niepokoju uwolnieni- stołów bowiem było sześć- tyle, ile sołectw w naszej gminie, i za każdym z nich zasiadła dumna reprezentacja – Łowiska, Prusiny, Podlesia, Krzywej Wsi, Nowego Kamienia i Górki. Część biesiadną poprowadzili ze swadą dwaj wytrawni znawcy tematu- pan Wojciech Piziak i pan Jerzy Bednarz, przy czynnym współudziale pana Zbigniewa Dudka. Na początku każde sołectwo musiało uraczyć publiczność piosenką. Kamień Górka dodatkowo wparł się monologiem pani Anny Szewczyk, wyśpiewawszy rzewną piosenkę „Wiosna, moja wiosna”. Krzywa Wieś snuła muzyczna opowieść o tym, jak pan młody przyjeżdża po pannę młodą, Łowisko bawiło przyśpiewkami łowiskimi, Prusina- „Pije Kuba do Jakuba”, Nowy Kamień – „Nie chodź koło róży”, a Podlesie zaśpiewało- a, jakże- „Piosenkę o Podlesiu”. Zabawa rozkręciła się na dobre, a przed dzielnymi kamieniakami piętrzyły się coraz to nowe zadania. A to trzeba było rozpoznać eksponat z przeszłości rodem, a to nazwać elementy uprzęży, podać końskie komendy, powiedzieć, jak zbudowana była studnia… Konia z rzędem temu, kto zna odpowiedzi na wszystkie te pytania! Nie obyło się bez pytań o pojęcia żywcem zaczerpnięte z kamieńskiej gwary – o wirzganie, skwarzenie, rywanie na wyśtych… Zabawa był przednia, tym bardziej, ze za dobre odpowiedzi można było dostać miły imprezowy gadżet- kubek, wałek, drewnianą łyżkę- oręż prawdziwego biesiadnika. Odpowiadających oceniał ekspert- pan Bolesław Szot.
      A tam już wśród publiczności krążyły tace z kapuśniaczkami, kasiarzami, słodkimi ciasteczkami -zasługa to pań z Kół Gospodyń Wiejskich, parowały talerze z żurkiem i kapustą – dzięki paniom ze szkolnej stołówki, czegóż więcej trzeba- prócz muzyki, by zabawa była przednia? Ha- była i muzyka! Panowie z zespołu B.A.R.- Gienek, Bronek i Andrzej- idealnie wstrzelili się w oczekiwania publiczności, która ruszyła w tany w rytm skocznej muzyki. Wywijał pan Wójt, pani Hanusowa, panie tłumnie ruszyły na parkiet, suknie fruwały, pan ze Śląska ściągał to kapelusz, to kamizelkę, kręcił biodrami- ku radości zebranych, a dzieci były po prostu wniebowzięte. Ciężko było muzykom ze Śląska rozstać się z roztańczoną publicznością. Dziw, że po tych pląsach i tanach miała siłę wystąpić jeszcze Natalia Bednarz, absolwentka naszego liceum, dziś studentka polonistyki. Niestrudzona Natalia wykonała dwie piosenki na ludową nutę.
      Sala w tym roku pustoszała niespiesznie. Jeszcze rzut oka na wystawę przygotowaną przez panią Bernadetę Bugiel, kilka słów zamienionych z dawno niewidzianymi znajomymi i na kolejny „Gwar-Kam” znów trzeba poczekać rok. Co też oni za ten rok wymyślą?.. Z pewnością się nie zawiedziecie!


Ewa Świerat


P.S. Za pomoc w napisaniu artykułu dziękuję niezawodnej pani Genowefie Saj oraz rzetelnym notatkom sporządzonym przez pana Wojciecha Piziaka, z którym ukradkiem spożywaliśmy pyszną kapustę z grochem, ukryci za studnią, chłonąc niezwykłą atmosferę spotkania.


 

 

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS