środa, 30 września 2020r.
Home Wspomnienia
Wspomnienia
Wrzesień 1939 r. widziany oczami mieszkańców Kamienia

     Lato 1939 było niespokojne. Po wysunięciu przez Niemcy żądań wobec Polski jesienią 1938 r. i powtórzeniu ich na wiosnę 1939 r. oraz stanowczej odmowie ministra spraw zagranicznych Józefa Becka było jasne, że do wojny dojść musi. Już od marca 1939 r. prowadzona była tzw. cicha mobilizacja. Ówczesne władze państwa polskiego utrzymywały społeczeństwo w przekonaniu, że jesteśmy silniejsi od Niemiec i damy sobie z nimi radę. Głoszono hasło „Silni - Zwarci - Gotowi”, powszechnie wierzono także w zapewnienia o pomocy ze strony Francji i Anglii. Tymczasem dzień przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow stanowiącego de facto IV rozbiór Polski - 22 sierpnia 1939 r. Adolf Hitler przestawił na odprawie dla wyższych dowódców Wehrmachtu cele wojny z Polską: „Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły [...] Podam dla celów propagandy jakąś przyczynę wybuchu wojny, mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo.
     Bądźcie bez litości! Bądźcie brutalni! Osiemdziesiąt milionów ludzi musi otrzymać to, co im się należy, a należy im się zapewnienie egzystencji. Prawo jest po stronie najsilniejszego. Trzeba postępować z maksymalną surowością. [...] Pierwszy cel to dojście do Wisły i Narwi. Nasza przewaga techniczna załamie nerwowo Polaków. Każda nowa armia polska, która się pojawi, winna być natychmiast zdruzgotana. Wojna ma być wojną wyniszczenia."

Więcej…
 
W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej przedstawiamy relacje z wydarzeń tragicznego września 1939 r.w Kamieniu

     Kronikarz Konstanty Radomski pisze:
     „Miesiąc sierpień 1939 r.był dla społeczeństwa naszej wsi pełen roztargnienia i trwogi, co jutro przyniesie, z nadzieją i wiarą w bohaterską bojowość naszych żołnierzy i w takim nastroju mieszkańcy Kamienia doczekali 1 września 1939 r.
     Już od 5 do 10 września trwa przemarsz przez naszą wieś tłumów cywilów z tobołami na plecach bądź wozach, żołnierzy z rozbitych jednostek i uchodźców od strony Rzeszowa i Kolbuszowej, w stronę Sanu”.
     W dalszej części wspomnień Konstanty Radomski odnotowuje:
     „Następnego dnia 11 września doznaliśmy ciężkiego przeżycia, ponieważ w godzinach przedpołudniowych zjawiły się od strony Sokołowa pierwsze grupy hitlerowskich żołnierzy SS uzbrojonych po zęby, w stalowych hełmach wjeżdżali do naszej wsi na ciężkich motocyklach, patrząc złowrogim wzrokiem w stronę przejętych goryczą starców i kobiet z dziećmi przy drodze swoich zagród”.

 

     Kronikarz Stanisław Rodzeń s. Antoniego w swoim pamiętniku z kolei pisze:

     „Miesiąc sierpień 1939 r. pierwsze powołania rezerwistów w Kamieniu, powołania do służby czynnej. Podniecenie we wsi ogromne. Żyjemy w niepewności. Czy będzie wojna? Kiedy będzie wojna? Nie mamy wątpliwości, że wojna z Niemcami jest nieunikniona. Chłopi chciwie chwytają wszystkie komunikaty radiowe. W Kamieniu było w tym czasie 6 aparatów radiowych.
     W pierwszy dzień mobilizacji 31 sierpnia w Kamieniu ruch od rana, rezerwiści idą do swoich bliskich rodzin, aby się pożegnać, niektórzy do kościoła się pomodlić. Wiele kobiet ma oczy zapłakane a dzieci płaczą o ojców.
     Powołani zostali między innymi: z Łowiska - Miazga Stanisław, Delekta Józef, Kida Józef. Z Kamienia powołani - Adam Piróg, Czesław Piróg, Koc Józef, Piróg Kacper, Plizga Wojciech, Partyka Józef, Rodzeń Stanisław, Sądej Daniel, Szewczyk Antoni, Kiełb Jan, Jabłoński Józef, Walenty Krawczyk, Oczkowski Jan, Rębisz Jan, Szajc Jan, Sączawa Jan, Wąsik Stanisław, Czerepak Józef, Bochenek Józef, Rębisz Jan, Wąsik Ignacy, Wilk Franciszek, Majczak Jan.
     W siłach zbrojnych na zachodzie walczyli między innymi Polakami: Dalenta Jan, Sowa Jan, Partyka Jan, Ruszak Stanisław.”

Adam Piróg z Plizgą i Soboniem, wrzesień 1939 r.  Przeszli z frontem południowym aż pod Lwów, skąd zostali internowani na Węgry

Adam Piróg z Plizgą i Soboniem, wrzesień 1939 r. Przeszli z frontem południowym aż pod Lwów, skąd zostali internowani na Węgry

 

Więcej…
 
Wywiad z Józefem Rodzeniem urodzonym 14.02.1922 i jego żoną Józefą Rodzeń z domu Smusz

     Mieszkańcy Kamienia bardzo się bali Niemców, opowiadali o nich rożne, straszne rzeczy, nie wiedzieli czego się można po nich spodziewać. Obawiali się również mobilizacji do wojska, co jednak nastąpiło pod koniec sierpnia. Pracownicy gminy doręczali powołania.
     Pierwszą informację, że wybuchła wojna, że Niemcy napadli na Polskę, przekazał im ksiądz na pierwszej mszy w sobotę rano.
     Wielu bogatszych mieszkańców zaczęło pakować swój dobytek i uciekać za San, ale zaraz wracali, bo tam też zbliżali się Niemcy.
     Do Kamienia Niemcy wjechali 11 września. Był to bardzo słoneczny, piękny dzień. Wjechali na motorach, z karabinami przewieszonymi przez ramię, wyglądali bardzo groźnie, kto mógł, to się chował, gdzie tylko się dało. Ks. Grębski wszedł na drzewo i siedział dłuższy czas. Za motorami Niemcy jechali furmankami.
     Kwatery przydzielali Niemcom pracownicy gminy, z polecenia wójta, zajmowali również stodoły na sprzęt i konie.
     Zaraz po wkroczeniu Niemców dużo młodych ludzi dostało wezwanie do pracy w Niemczech, do „bauera” na roli i do Górna.
     W nowym już roku, na Trzech Króli była pierwsza łapanka i wywóz ludzi na roboty przymusowe do Niemiec. Powodem mogło być również to, że bardzo dużo ludzi na wezwania się nie stawiało.

Więcej…
 
Jan Magda - przeżycia II wojny światowej

     Syn Jana Magda, Jan i jego córka Anna Matysiak wspominają przeżycia ojca i dziadka w czasie II wojny światowej:

Katarzyna i Jan Magda

Katarzyna i Jan Magda

     "Jan Magda urodził się 18.05.1896 r. w Budach koło Bojanowa. Mając 16 lat, jak wielu w tym czasie młodych ludzi, wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam poznał swoją żonę Katarzynę. W 1932 roku wrócili do Polski, do Kamienia, gdzie kupili gospodarstwo rolne od Żyda Dawida Frydmana na posesji nr 556.
     Jednak ich szczęście nie trwało długo. Wojna i wkroczenie wojsk niemieckich 11 września 1939 roku do Kamienia zmieniło ich życie.
     Już w tym dniu dowództwo niemieckie wyrzuciło ich z domu i gospodarstwa, pozbawiając wszystkiego. Ojciec zdążył przed wejściem na posesję Niemców zlikwidować instalację antenową do radia, a radio zakopać w polu.
     Wyrzuceni z domu przenieśli się do rodziny żony Katarzyny w Przewrotnym, gdzie 9 maja 1943 roku hitlerowcy przeprowadzali pacyfikację wsi.

Więcej…
 
Kamień w obliczu II wojny światowej - wspomnienia Mieczysława Piędla

     Piędel Mieczysław wspomina:
     "Okres II wojny światowej to był czas bardzo trudny w życiu codziennym mieszkańców Kamienia. W środkach masowego przekazu uspokajano ludność, że wojna będzie krótka. Jednak tak się nie stało, a okupanci niemieccy gnębili naród polski. Mieszkańcy naszej wsi żyli w ciągłym strachu przed bombardowaniami oraz łapankami i wywozem na przymusowe roboty do Rzeszy niemieckiej. W czasie łapanki w Kamieniu wojskowi chodzili po domach. Całe rodziny głośno płakały, podczas gdy Niemcy wywozili ludzi do pracy.

Zdjęcie ślubne Marii i Stanisława z lat 30 XX wieku

Zdjęcie ślubne Marii i Stanisława z lat 30 XX wieku


     Rodzice (Maria 1914-2000, Stanisław 1914-2002) i sąsiedzi siedzieli w murowanej piwnicy, wszyscy bardzo głośno się modlili, bo słychać było odgłosy bomb, które wybuchały w Kamieniu. Dzieci, w obawie przed kolejnymi nalotami, spędzały całe dnie w piwnicy, z góry leciały bomby. Cała rodzina ciężko pracowała w gospodarstwie rolnym. Normą było ukrywanie się w okresie żniw, w nocy, w dziesiątkach, gdy samoloty latały nad miejscowością, jak również ukrywanie się w plantacjach ziemniaków w polu podczas nalotów.

Zdjęcie Koła Gospodyń Wiejskich z lat 30 XX wieku na posesji Sebastiana Piędla (1888-1940, na zdj. w środku) ojca Stanisława - obecnie Kamień 433

Zdjęcie Koła Gospodyń Wiejskich z lat 30 XX wieku na posesji Sebastiana Piędla (1888-1940, na zdj. w środku) ojca Stanisława - obecnie Kamień 433


     Po wkroczeniu sowietów do Polski w rodzinnym domu (obecnie Kamień 433) przez pewien czas stacjonowali Rosjanie. Kilku rosyjskich żołnierzy pod koniec wojny przebywało w domu zajmując jeden pokój - głównie tam spali. Dzieci chętnie się z nimi bawiły, żołnierze dawali dzieciom kule z broni oraz ołówki i zeszyty do rysowania. Jeden z żołnierzy nazywał się Wasyl.
     Z wojny zapamiętaliśmy nie tylko strach, ale i dziecięcą ciekawość oraz podziw dla żołnierzy, zachwyt nad nimi oraz zgubne miłe gesty."


Opracowano na podstawie rodzinnych wspomnień - Mieczysław i Mirosław Piędel

 
« PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie »

Strona 5 z 14

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 473 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS