sobota, 15 grudnia 2018r.
Home Wspomnienia
Wspomnienia
Wspomnienie o Panu Ludwiku Kędziorze

     Już niewielu mieszkańców Kamienia może coś powiedzieć o Panu śp. Ludwiku Kędziorze, właścicielu dużej posiadłości, ciągnącej się od drogi do Nowego Kamienia, aż do posesji śp. Ignacego Bednarza.
     Duży ogród z drzewami owocowymi, staw rybny, tartak, młyn oraz drugi ogród warzywny i mały domek na wysepce stawu rybnego. Obok budynek gospodarczy i studnia -wspaniała studnia z wodą źródlaną. Całość była utrzymana wzorowo, jak przystało na dobrego gospodarza, dbającego o swoją posiadłość. U Ludwika Kędziora przebywał przez pewien okres czasu, spokrewniony z Kędziorem, znany pisarz Sławomir Mrożek.
     Ludwik, jako młody człowiek, w 1920 r. wstąpił do wojska. Trwała wojna polsko-rosyjska. Los tak sprawił, że właśnie Ludwik Kędzior brał udział w jednej z najważniejszych bitew decydujących o dziejach świata. Kiedy u bram stolicy stali już bolszewicy, ukazała się wojsku postać Matki Boskiej. Wojsko polskie zapatrzone w to zjawisko, z całą mocą uderzyło na wroga. Bitwę Warszawską nazwano „Cudem nad Wisłą”. Po powrocie z wojny Pan Kędzior opowiadał o tym słuchającym z wielkim przejęciem.
     Był on członkiem „Strzelca” oraz działaczem społecznym. W niektórych wypadkach był jedynym sponsorem rożnych poczynań, rozpoczynanych i przeprowadzanych przez mieszkańców Kamienia. Szanowała go załoga tartaku i młyna. Wymienię tu braci Grabców: Antoniego, Edwarda i Józefa oraz Rembisza, Bałuta, Bochenka.
     W pierwszych latach wyzwolenia stało się nieszczęście - wysokie podatki zniszczyły wszystko. Ludwik Kędzior został bardzo skrzywdzony, za zaległe podatki i odsetki zabrano mu młyn oraz tartak. Ale ten człowiek nie załamał się, znosił wszystko w milczeniu wierząc, że odzyska wszystko. Niestety zbyt późno przejął cześć swojej własności. Dożył w samotności sędziwego wieku.


     Dzień 15. sierpnia obchodzimy już obecnie bardzo uroczyście. Są odznaczenia i kwiaty dla weteranów bitwy „Cudu nad Wisłą”, ale tu w Kamieniu o Ludwiku Kędziorze, uczestniku Bitwy Warszawskiej oraz o innych uczestnikach z Kamienia nikt nie pamięta. Smutny to fakt, że w tak pięknej wsi mieszkańcy nie znają historii, a także ludzi, którzy poprzez swe dokonania, zasługują na pamięć.

 

Aleksandra Barabasz – członek Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Kamień 6 sierpnia 2011 r.
 

 
Kultywowanie tradycji "Majówek" w Kamieniu

 

Modlitwa i śpiew na "majówkach"     Wieczorne majowe modlitwy i śpiewy przy krzyżach i  kapliczkach przydrożnych mają w  gminie Kamień długoletnia i bogatą tradycję.

Według ustnie przekazywanych wiadomości przy kapliczce w Kamieniu - Górce coroczne majowe modlitwy i śpiewy odbywały się od 1882 roku tj od czasu jej  wybudowania a  przy krzyżach w Pruśinie, Krzywej Wsi i Łowisku prawdopodobnie wcześniej.  

W ostatnich dniach kwietnia każdego roku w godzinach popołudniowych przybierano obraz w kapliczce w bibułkowe kwiaty, ustawiano bukiety z polnych kwiatów, świecono lampki wykonane  domowym sposobem z masła...

Więcej…
 
Kwatera Tyrolskich Strzelców Cesarskich na cmentarzu w Kamieniu

Opracowanie: Sławomir Kułacz ©

       

     W połowie maja 1915 roku, po ponad 7 miesiącach rosyjskiej okupacji w widłach Wisły i Sanu znów rozgorzały walki. Los Galicji odmieniał się dzięki ofensywie 11. Armii niemieckiej i 4. Armii austro-węgierskiej, rozpoczętej 2 maja pod Gorlicami. Niemiecka armia wchodziła w rejon Przemyśl-Sieniawa, a cały odcinek Sanu od Sieniawy do ujścia był celem 4. Armii austro-węgierskiej pod dowództwem gen. piech. arcyksięcia Józefa Ferdynanda, która składała się z XIV i IX Korpusu. Przeciwnikiem była 3. Armia rosyjska gen. Radko Dimitrijewa (XV, IX, X, III Korpus). Około 15 maja ukształtował się na okres jednego miesiąca front zaciekłych walk pozycyjnych. W interesującym nas rejonie ciągnął się od Tarnobrzega do Niska, stąd do Rudnika, Sarzyny, Leżajska i Sieniawy.

 

 

Więcej…
 
Wspomnienia Tadeusza Krawczyka

 

Szanowny Pan Józef Czubat
Prezes Towarzystwa Przyjaciół Kamienia


       Dzień Wszystkich Świętych. Kamień. Tutaj spędziłem dzieciństwo i lata młodzieńcze. Odwiedzam groby moich Rodziców, Brata, Krewnych, Znajomych. Jakże wiele mógłbym zadać Im dzisiaj pytań dotyczących zdarzeń, których byli świadkami lub uczestnikami, ale, niestety, już na nie odpowiedzą. To bardzo dobrze, że nasz rodak dr Andrzej Rurak napisał z tego okresu historię Kamienia, w oparciu o dokumentację zaistniałych wydarzeń. Wspomnienia przydają tym faktom barw i odcieni. Przybliżają je młodemu pokoleniu.
       Bohaterowie naszej "Małej Ojczyzny", marzący o innej Polsce niż PRL, torturowani w czasie brutalnych przesłuchań, szykanowani lub odsiadujący wieloletnie wyroki (a wiem, że w Kamieniu były takie przypadki), już nie żyją i niewiele o nich pozostało w pamięci. Może jednak warto ich przypomnieć. Ja takiej wiedzy źródłowej nie posiadam, ale żyją rodziny, które mogą przekazać wspomnienia o tych, co stracili zdrowie, a może i życie z przyczyn patriotycznych.
      Takim wspomnieniom Towarzystwo Przyjaciół Kamienia powinno patronować. Jest to wprawdzie apel spóźniony o co najmniej 20 lat, ale lepiej późno niż wcale. A może by tak pod patronatem Towarzystwa zorganizować dla młodzieży licealnej konkurs pod roboczym tytułem: "Poznaj historię swojej rodziny lub sąsiadów z okresu okupacji i PRL-u". Można by ciekawe wspomnienia publikować w lokalnej gazecie lub w Internecie na stronie Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, zaś laureatów konkursu wyróżnić na dorocznym spotkaniu „Gwar-Kam”.
      Podzielę się moimi wspomnieniami, w tym także wspomnieniem udziału mojego Ojca w kampanii wrześniowej i dramatycznych przeżyć z tym związanych.

 

Więcej…
 
Mogiła poległych w czasie I wojny światowej.

„W tym miejscu spoczywają żołnierze polegli w czasie I wojny światowej. Niech dobry Bóg da im wieczny pokój”.

 

 Mogiła obecnie       Tablicę z takim napisem umieszczono na cokole pomnika znajdującego się na cmentarzu w Kamieniu. W dniu Święta Zmarłych 1 listopada 2004 roku proboszcz parafii Kamień ksiądz Tadeusz Wójcicki poświęcił tablicę ufundowaną przez Towarzystwo Przyjaciół Kamienia i Samorząd Gminy. O grobach żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej napisał Antoni Łach:

      „Urodziłem się w 1921 roku w Kamieniu. Nazwisko Antoni Łach. W 1928 roku zacząłem uczęszczać do Szkoły Podstawowej w Kamieniu Centrum. Była to szkoła siedmioklasowa pod patronatem Św. Stanisława Kostki. Kierownikiem tej szkoły był Jan Barański, zawodowy żołnierz, oficer Wojska Polskiego w stopniu kapitana. Był opiekunem  mogił żołnierzy, którzy polegli w pierwszej wojnie światowej i zostali pochowani na tutejszym cmentarzu parafialnym. Mogił było około czterdzieści a w każdej mogile po kilka osób. Wszystkich ciał mogło być około stu. Byli to żołnierze austryjaccy. Spora część żołnierzy i osób cywilnych tutejszej wioski zmarło także na wskutek choroby zakaźnej, jaką był tyfus plamisty. Szkoła nasza była opiekunem tych mogił, uczniowie zajmowali się ich oczyszczaniem. W późniejszym terminie około 1937 roku ks. Kanonik Henryk Grębski zlecił pochówek swoich parafian na tych mogiłach, dlatego pozostał po nich tylko pomnik poległych.

 

Więcej…
 
« PoczątekPoprzednia123456789NastępnaOstatnie »

Strona 7 z 9

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS