niedziela, 17 listopada 2019r.
Home
Towarzystwo Przyjaciół Kamienia
Spotkanie członków i sympatyków Towarzystwa Przyjaciół Kamienia z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości

     Towarzystwo Przyjaciół Kamienia przez cały rok włączało się w różne formy świętowania setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Kiedy jednak zbliżał się 11. listopada, postanowiono zorganizować spotkanie, które byłoby swoistym podsumowaniem dotychczasowych działań, a równocześnie dałoby sposobność do tego, aby w specjalny sposób celebrować to święto.


    7 listopada 2018 roku o godz. 18 członkowie oraz sympatycy TPK spotkali się w świetlicy Domu Strażaka, aby wrócić myślami do czasów, kiedy na nowo wykuwał się polski byt narodowy. Doskonałą sposobnością do tego był wykład p. Grzegorza Bogunia. Nie ograniczył się on tylko to lat 1914-1918, ale przedstawił także całą historię walki Polaków z zaborcami w wieku XIX. Niezwykle ciekawa prelekcja urozmaicona była pokazem slajdów, dzięki którym łatwiej można było wczuć się w tragiczną sytuację Polaków i zrozumieć meandry wielkiej polityki. Wykład, trwający niemalże godzinę, był pierwszą częścią, rzec by można – naukową, środowego spotkania. Druga część to wspólny śpiew. Organizatorzy przygotowali specjalny śpiewnik, teksty wyświetlane były również i na ekranie. Oprawą muzyczną zajął się p. Zbigniew Dudek, który zaaranżował wszystkie utwory i akompaniował w trackie śpiewania. Łącznie uczestnicy spotkania zaśpiewali osiem utworów: „Rozkwitały pąki”, „Ostatni mazur”, „Łączko, łączko”, „Wojenko, wojenko”, „Serce w plecaku”, „Czerwone maki na Monte Cassino”, „Pałacyk Michla”, „Piechota”. Każda z pieśni była zapowiadana przez prowadzącego koncert Sławomira Ożoga.


     Jak się okazało, wspólny śpiew jest znakomitą formą świętowania i zapewne jeszcze niejeden raz zagości na spotkaniach TPK.


     Na koniec podziękować należy tym członkom Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, którzy przybyli na to spotkanie, a szczególnie gościom honorowym, bowiem swą obecnością zaszczycili nas: Wójt Gminy Kamień Ryszard Bugiel, Przewodniczący Rady Gminy Kamień Mirosław Piędel oraz Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Rzeszowskiego Jerzy Bednarz.


opracował dr Sławomir Ożóg


     Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia składa serdeczne podziękowanie dla mgr Genowefy Saj, mgr Heleny Orszak, dr. Sławomira Ożoga, mgr Grzegorza Bogunia i mgr Zbigniewa Dudka.za wysiłek, trud, serce i zaangażowanie, jakie włożyli w zorganizowanie spotkania z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości.


Przewodniczący TPK Józef Czubat

 
Wspomnienia pani Anny Bałut z Nowego Kamienia

     Pani Anna Bałut z Nowego Kamienia podzieliła się wspomnieniami z okresu II wojny światowej ze swoją sąsiadką panią Genowefą Chojnacką.

 


Na zdjęciu Józef Olko z mamą Marią Olko


     Chętnie zgodziła się na rozmowę. Stwierdziła, że dobrze pamięta rok 1939, wybuch wojny i okres okupacji. Tak wspomina ten czas:


     „Miałam 12 lat, niektóre zdarzenia bardzo mocno utkwiły mi w pamięci, na przykład to, że sołtys miał obowiązek podać listę ludzi do pracy w Niemczech.
     Podał między innymi nazwisko mojego brata Józefa Olko, który miał 18 lat. Na liście była też kuzynka Julia Walicka. Oboje nie stawili się na wezwanie.
     Po kilku dniach przyszli po brata gestapowcy. Brat Józef ukrył się, ale za to, że go nie zastali, zabrali krowę i zaprowadzili ją do innego gospodarza - Jabłońskiego.

     Pamiętam, że było to 2 Lutego 1940 r., mama wzięła siano i poszła zanieść krowie, a gdy wróciła to za chwilę przyjechali Niemcy. Było ich bardzo dużo. Obstawili cały Nowy Kamień, stali co drugi numer domu, była łapanka. Wchodzili do domów i zabierali co zdrowszych i młodych ludzi. To dlatego, że ci, którzy byli podani przez sołtysa, nie stawili się dobrowolnie do przymusowej pracy.

     Gdy weszli do naszego domu, to ja byłam sama z 8-letnią kuzynką. Mama wcześniej położyła mnie do łóżka, żebym udawała chorą, bo Niemcy bali się chorych ludzi, żeby się nie zarazić. Gestapowiec podszedł do mnie, groził bronią i pytał, gdzie jest brat. Wówczas powiedziałam, że poszedł do Łowiska po mleko, bo nie mamy krowy. Zaczął krzyczeć, a 8-letnia kuzynka ze strachu, że Niemiec będzie nas bił, powiedziała, że brat Józef i jeszcze jedna osoba ukrywają się na strychu. Niemcy weszli na strych, a było ich kilku, znaleźli Józka i kuzynkę Julię Walicką, wyciągnęli z ukrycia i pobili. Zabrali też moich rodziców, a ja zostałam sama z babcią. Ojca, ze względu na chorobę i słabe zdrowie, po jakimś czasie wypuścili.
     Mojego brata i innych schwytanych zabrali i umieścili w szkole na strychu. Przetrzymywali ich przez tydzień. Rodziny i inni mieszkańcy Nowego Kamienia często nocą, w ukryciu zanosili im jedzenie. Pamiętam, że w sobotę wywieźli ich do Łętowni na stację kolejową, a następnie do Krakowa.
     Mojej mamie i jej siostrze udało się uciec i ukryć. Najpierw skrywały się na drzewie, następnie ukrywała ich rodzina. Przez dłuższy czas nie wracały do domu. Na trzeci dzień od ucieczki przyjechało do nas w nocy na kontrolę gestapo, sprawdzić, czy nie ma zbiegów. Przeszukiwali cały dom i obejście gospodarcze. Takie kontrole robili co jakiś czas, zawsze w nocy.
     Brata Józefa wywieźli do Niemiec i tam pracował w fabryce żelaza w kuźni, miał bardzo ciężko, cierpiał często głód. Rodzina wysyłała paczki z żywnością. Do kraju wrócił po wojnie."


Anna Bałut siostra Józefa Olko

Dom Bednarzy w okresie II wojny światowej - obecnie rodziny Baran 247

 


Wywiad przeprowadziła Genowefa Chojnacka

Kamień 6 październik 2019 r.

 
Wspomnienia Janiny Piróg z domu Tabor

     Pani Janina Piróg z domu Tabor urodzona 25 października 1927 roku w Nowym Kamieniu w domu.

Pani Janina Piróg z domu Tabor

     "Miałam 3 siostry: najstarszą była Anna i dwie młodsze: Maria i Stanisława. Przed wojną, jako dziecko pomagałam rodzicom w polu i pasłam krowy. Chodziłam do szkoły na Nowym Kamieniu, uczyła mnie pani Zofia Gołąbek. Tam ukończyłam 4 klasy, później już nie chodziłam do szkoły, bo wybuchła wojna. Rodzice nic wcześniej o wojnie nie mówili. Ja dowiedziałam się o niej, kiedy na Nowym Kamieniu pojawili się Niemcy. Widziałam Niemców jak szli po ulicy, piechotą, niektórzy jechali furmankami, byli uzbrojeni. My dzieci uciekaliśmy z ulicy na podwórko, bo bardzo baliśmy się Szwabów. Już w czasie wojny Niemcy zabierali mężczyzn, kobiety i młodzież, wszystkich, którzy nadawali się do pracy. Moja starsza siostra Ania została wywieziona z Kamienia po łapance w Trzech Króli (6 stycznia 1943 roku). Inni, którzy w tym samym dniu co byli zatrzymani, zostali wywiezieni na roboty przymusowe, ona zaś trafiła do Oświęcimia. Była ona świadkiem strasznych rzeczy. Doświadczyła jak inni więźniowie strasznego głodu, widziała palenie zwłok w piecach. W obozie była prawie rok. Udało się jej i jeszcze dwom innym kobietom z tego piekła uciec. Wróciła do domu. Na nasz dom spadło dużo nieszczęść. Nachodzili nas Niemcy i szukali siostry. Ona ukrywała się w domu i po sąsiadach. Niemcy byli po raz pierwszy w naszym domu za dnia. Pierwsza ich wizyta był łagodna, pytali o naszą siostrę. Odchodząc wtedy zagrozili moim rodzicom, że jeżeli jej nie odnajdą, to podpalą nasz dom, a nas rozstrzelają. Bywali też u nas nocą, budząc nas i siejąc ogromne przerażenie. Tata miał szwagra w Jeżowem, on przebywał na robotach w Berlinie. Rodzice wpadli na pomysł, żeby on napisał do nich list, w którym odnotuje, że Anna jest w Berlinie i tam pracuje na rzecz Niemców. List taki napisał i umieścił informację o Annie. Moja siostra Maria w czasie wojny pracowała w Górnie w kuchni, tam przychodzili gestapowcy i ona pokazała im ten list, że poszukiwana przez nich jej siostra przebywa w Berlinie. Ania przebywała w domu. Mój tata, aby ukryć Anię na naszym drewnianym domu, zrobił drugi „zatyłek” z desek, które wyglądały na stare jak reszta domu. Było tam pomieszczenie od jednej krokwi do drugiej, tam ukrywaliśmy mięso z zabitej świni, mąkę, odzież, tam też ukrywała się siostra. Przy jednym takim najściu Niemcy przeszukali cały dom, weszli także na strych domu, świecili latarkami, bili po deskach, ale kryjówki nie odnaleźli, a tam była Ania. Każde najście Niemców było okropne, przychodziło ich kilku, byli uzbrojeni. Szczególnie nocą ich wizyty były straszne. Bili w drzwi, okna, kazali szybko otwierać, biegali po całym domu i obejściu, głośno krzyczeli. Przychodzili do naszego domu z sołtysem, był nim Stanisław Kida. Sąsiedzi wiedzieli o Ani, pomagali nam w jej ukrywaniu, często spała u obcych. Za dnia Niemcy przyjeżdżali furmanką, przywoził ich sołtys. Gdy kolejny raz Niemcy wybierali się do nas na przeszukanie, syn sołtysa, Bolesław Kida, wyskoczył przez okno i polami przybiegł do naszego domu, żeby nas uprzedzić o przyjściu gestapo. Ostrzeżeni, czekaliśmy na ich przybycie. Pewnej nocy, znów Niemcy naszli nasz dom, poszukiwana Anna spała w domu. Zdążyła uciec i schronić się w kryjówce, łóżko jej było jeszcze ciepłe, położyła się w nim moja siostra Marysia. Rodzice otworzyli dom, Niemcy wpadli do niego, ja trzęsąc się ze strach, będąc tylko w nocnej koszuli czytałam Niemcom „rzekomy list od siostry”, która przebywała u wujka w Berlinie. Tym razem też mojej siostry nie znaleźli, a odchodząc zapowiedzieli, że jeszcze tu wrócą. Szukali jej do końca swego pobyty na terenie Kamienia, ale jej nie odnaleźli.

Więcej…
 
Dzień Kultury i Tradycji w gminie Kamień

„Kultura - to co pozostaje, kiedy zapomnisz wszystko, czego się nauczyłeś” - Selma Lagerlof

     Pod takim tytułem 9 czerwca 2018 r. w Kamieniu odbyło się uroczyste spotkanie poświęcone ludziom, których działania w zakresie kultury i kultywowania tradycji przyczyniły się do rozwoju naszej „Małej Ojczyzny”.


     W spotkaniu uczestniczyli zaproszeni goście: Profesor Kazimierz Ożóg, Wójt gminy Ryszard Bugiel, Przewodniczący Rady Powiatu Jerzy Bednarz, duchowni - Ks. Prałat Tadeusz Wójcicki i Ks. Proboszcz Marian Gwizdak, Przewodniczący Rady Gminnej Mirosław Piędel, Przewodniczący Zarządu Towarzystwa Ziemi Niżańskiej Stanisław Gawryś i Tadeusz Krawczyk Prezes Fundacji JK.

 
     Szczególnie ważne było pojawienie się na tym spotkaniu pisarki Janiny Krawczyk-Włoch, wnuczki Wiktora Legutko - Magdaleny Bukowiec-Zając, wnuka Wandy i Jana Barańskich - Jana Adama Barańskiego, dr. Jana Kutyły, Konstantego Radomskiego - syna kronikarza Konstantego Radomskiego, Kazimierza Barabasza - syna Aleksandry i Zdzisława Barabaszów, Emilii Rurak reprezentującej Andrzeja Ruraka, Wiesława Cebuli reprezentującego muzykującą rodzinę Cebulów.

Wnuk Wandy i Jana Barańskich - Jan Adam Barański otrzymuje statuetkę z rąk Przewodniczącego TPK Józefa Czubata Ze statuetką wnuczka Wiktora Legutki Magdalena Bukowiec-Zając 

Pisarka Janina Krawczyk-Włoch Konstanty Radomski

     Przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Kamienia Józef Czubat przywitał gości i przedstawił najważniejsze zdarzenia w zakresie kultury mijającego stulecia odzyskania niepodległości.

     Poniżej podajemy skrót tego wystąpienia:

Więcej…
 
1% podatku za 2017 rok

S z a n o w n i    P a ń s t w o ! ! !

 

     Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia dziękuje za przekazanie 1% podatku na działalność naszej organizacji pożytku publicznego.

     W bieżącym 2018 roku 91 podatników przekazało kwotę 8,630 zł z 1% podatku za rok 2017:

Przedsiębiorcy:
Stanisław Bednarz zamieszkały w Kamieniu,
Marek Partyka zamieszkały w Nowym Kamieniu,
Mirosław Piędel zamieszkały w Nowym Kamieniu,
Marek Ziemniak zamieszkały w Nowym Kamieniu.

Podatnicy indywidualni z Kamienia:
Witold Kata, Joanna Mazurkiewicz, Halina Watras, Anna Surdyka, Edward Piróg, Łukasz Gutowski, Krzysztof Łach, Emilia i Lesław Piróg, Mirosław Sabat, Eugenia Chamot, Krystyna i Szczepan Hanus, Justyna Szczerbata, Maria Drelich, Anna Partyka, Maria i Adam Majowicz, Maria i Marek Oczkowski, Dorota Błądek, Joanna i Mateusz Bednarz, Zbigniew Drelich, Władysława Olko, Zofia Bednarz, Alina i Witold Kostka, Anna i Henryk Sądej, Adam Dudzik, Zofia i Jerzy Bednarz, Eleonora Błądek, Irena Piróg, Jan Baran, Anna i Tadeusz Marciniak, Wiesława i Jacek Drelich, Zofia i Jacek Partyka, Alicja Hawro, Anna i Tadeusz Kołodziej, Krystyna Sitarz, Józef Sikora, Dawid Bednarz, Małgorzata Bujdasz, Wiesława Wiśniewska, Małgorzata Bałut, Wiesława i Józef Mączka, Stanisława i Józef Czubat, Marcin Kołodziej, Monika i Przemysław Łach, Józef Wilk.

Podatnicy indywidualni:
Nowy Kamień: Jan Szostecki, Rafał Chojnacki, Genowefa i Józef Saj, Kazimiera i Leszek Piekut, Wiesława i Franciszek Pietroński, Mirosław Sabat, Stefania i Tadeusz Olko, Wiesław Żak, Dominik Bolko,
Krzywa Wieś: Zofia i Jan Gutowski, Irena Chmiel, Tadeusz Chmiel,
Duble: Elżbieta i Antoni Partyka, Iwona i Piotr Partyka,
Łowisko: Józef Kiełb, Marek i Helena Rząsa, Małgorzata i Stanisław Król,
Podlesie: Andrzej Olko,
Rzeszów: Kazimiera Stachowiak,
Warszawa: Hanna Leszczuk, Bronisław Rodzeń,
Przemyśl: Wanda Cyrano,
Lublin: Jadwiga i Piotr Leszczuk, Krzysztof Uzdowski,
Kraków: Maria i Stanisław Urbanik, Wanda Baran,
Zawiercie: Urszula i Józef Surdyka
Gogolin: Rozalia i Karol Czekała
Wrocław: Anna i Władysław Wąsik, Elżbieta Bereś-Pawlik, Kurt Passon, Anna Pawlik-Wywrot, Teresa i Stanisław Siut.

Anonimowo wpłacili:
3 podatników z Rzeszowa, 1 z Kraśnika, 5 z Kamienia, 2 z Nowego Kamienia.

     Koszty działalności w 2017 roku wyniosły 10,720 zł, w tym:
- wydanie książki pt. "Kamień i Stainau w pożodze I wojny światowej",
- wydanie „Rocznika Towarzystwa Przyjaciół Kamienia”,
- wycieczka do skansenu Budownictwa Ludowego w Sanoku,
- wsparcie finansowe drużyny piłki nożnej,
- ufundowanie nagród dla uczestników konkursu recytatorskiego,
- utrzymanie czystości na cmentarzu ewangelickim,
- opłaty za utrzymanie i prowadzenie strony internetowej,
- zakup artykułów biurowych i inne drobne zakupy konieczne do realizacji statutowych zadań Towarzystwa.

 

     Dziękujemy serdecznie wszystkim ofiarodawcom i prosimy o przekazanie Waszego podatku w roku przyszłym.


Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Kamienia
Józef Czubat, Jan Orszak, Zofia Bednarz, Genowefa Saj, Mirosław Piędel, Krystyna Hanus, Paweł Gutowski, Antoni Partyka

Kamień, 3 października 2018 r.

 
« PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie »

Strona 3 z 14

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS