wtorek, 11 sierpnia 2020r.
Home
Towarzystwo Przyjaciół Kamienia
Miejsca upamiętniające epidemię cholery w XIX wieku na terenie gminy Kamień

     W miejscowości Duble w gminie Kamień, przy ulicy Brzozowej, znajduje się krzyż upamiętniający zmarłych podczas epidemii cholery jaka miała miejsce w latach 1831-1838.
     Według przekazywanych przez kolejne pokolenia informacji, wynika, że są tam pochowani mieszkańcy Cholewianej Góry, których zwłoki wieziono na najbliższy wtedy, cmentarz do Jeżowego. Jednak mieszkańcy Kamienia i Jeżowego nie zgodzili się na przewiezienie zwłok przez teren ich miejscowości, by nie spowodować rozprzestrzenienia się zarazy. Zatrzymano kondukt pogrzebowy na rozstaju dróg Kamień-Jeżowe i z dala od osiedli ludzkich dokonano pochówku. W tym miejscu postawiono wysoki krzyż wykonany z grubych bali dębowych
z wypalonym napisem.
     Z czasem drewniany krzyż ulegał powolnemu zniszczeniu z powodu warunków atmosferycznych. W 1947 lub 1948 roku wyremontowali go i odnowili mieszkańcy Dubli, Wawrzyniec Koziarz i Marcin Sikora. Potem jeszcze stał przez blisko 30 lat zanim uległ całkowitemu zniszczeniu i zniknął
z panoramy wsi.
     Pojawił się ponownie w 1975 roku, w nocy z 22 na 23 czerwca, kiedy Józef Sądej z Dubli
z synem Janem postawili w miejscu starego krzyża nowy metalowy, wykonany przez Eugeniusza Walickiego, a część górną ozdobną wykonał Bartłomiej Sabat.
     Anna Szewczyk pamięta tę noc, podczas której jej sąsiad Józef Sądej jechał wozem konnym z narzędziami, wyboista drogą, obok jej rodzinnego domu.
     Mieszkanki Dubli, Anna Szewczyk z domu Koziarz i Anna Piróg, córka Józefa i Marii wspominają, że mieszkańcy wsi dbali zawsze o pamiątkowy krzyż i teren wokół niego. Ich babcie i matki zanosiły tam kwiaty, a Kazimierz Batog, który był właścicielem sąsiedniego gruntu, ogrodził go drewnianym płotkiem, a obecnie jego syn, Stanisław Batog dba
o ogrodzenie i kosi wokół niego trawę. Opiekował się nim również były Sołtys Prusiny, Stanisław Koper.

Duble, ul. Brzozowa: pamiątkowy krzyż upamiętniający zmarłych podczas epidemii.

     XIX-wieczna epidemia cholery miała również miejsce w Steinau, obecnie Nowy Kamień. Anna Stankiewicz-Ordyczyńska na swoim blogu pisze: „Steinau (dziś Nowy Kamień). Około roku 1830 zapanowały nieurodzaje, co przybliżało klęskę głodu, która w 1831 roku spowodowała epidemię cholery. Wiele rodzin wymarło a w ich domach drzwi i okna przez długi czas były pozabijane deskami, co wywoływało u przechodnia widmo śmierci i trwogi. Wymarłe na cholerę rodziny zostały zapomniane. Pozostało po nich cmentarzysko w oddali za gospodarstwem numer 1 Günther’ów na terenie piaszczystym, gdzie chowano jedynie zmarłych na cholerę w okresie epidemii.’’.

     Przetrwał przekaz, że przy krzyżu w Dublach pochowano także 3.ch mężczyzn, którzy zginęli w Powstaniu Styczniowym w 1863 roku. Nie wiadomo czy byli oni mieszkańcami Kamienia ,czy innych miejscowości. Wiadomo, że w tym niepodległościowym zrywie brali udział dwaj mieszkańcy Kamienia o nazwiskach Partyka i Urban. Partyka zginął na polu walki, Urban powrócił i uważany był przez wszystkich za bohatera narodowego. Po jego śmierci Proboszcz ks. Henryk Grębski urządził mu bardzo uroczysty pogrzeb.

     Rada Sołecka wsi Prusina i Towarzystwo Przyjaciół Kamienia planuje w 2018 roku przeprowadzić remont pamiątkowego krzyża w Dublach.

Źródła informacji:
Anna Szewczyk z domu Koziarz
Anna Piróg córka Jozefa i Marii
Sądej Henryk Sołtys wsi Prusina
Batóg Stanisław syn Kazimierza
blog httphttp://jordycz.republika.pl/cholera.htm

Kamień 30 października 2017 rok

 
Ksiądz Antoni Piróg (1913 - 1941)

     Ksiądz Antoni Piróg urodził się 12 maja 1913 roku we wsi Kamień – Krzywa Wieś, powiat Nisko, należącej do parafii Kamień, położonej na skraju Puszczy Sandomierskiej. Był synem Walentego i Marii zd. Puzio, miał dziewięcioro rodzeństwa – sześciu braci: Jan, Łukasz, Franciszek, Wojciech, Michał, Józef i trzy siostry: Magdalena, Stefania i Katarzyna. Jego rodzice byli rolnikami, mieli 15 morgów pola i 1 mórg lasu. Wprawdzie gospodarstwo Pirogów było jak na tą okolicę dość duże, jednak rola była piaszczysta, mało wydajna i dlatego w domu Pirogów zbytnio się nie przelewało. Potrzeba było wielkiego poświęcenia rodziców, aby posłać Antoniego do szkół. Antoni był dobrym uczniem, otwartym na świat, należał do harcerstwa, które było wspaniałą organizacją młodzieżową, ukazującą jej wielkie ideały, opartą na gruncie religijnym i patriotycznym. Głęboką wiarę i pobożność wyniósł z domu rodzinnego. Matka była wielką czcicielką Matki Bożej Leżajskiej, u której wyprosiła dla syna powołanie kapłańskie. Jego piękną osobowość ukształtował również katecheta gimnazjalny w Leżajsku, ks. Stanisław Lubas. Po zdaniu matury w 1934 roku Antoni wniósł podanie o przyjęcie na teologię do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Spośród 110 kandydatów wybrano tylko 30. Wśród nich – Antoniego, dzięki pięknemu świadectwu dojrzałości oraz opinii ks. katechety i ks. proboszcza. Przyczynił się do tego jego rodak z Kamienia ks. prałat dr Tomasz Wąsik, kanonik Kapituły Katedralnej w Przemyślu, długoletni rektor Małego Seminarium i katecheta gimnazjum w Przemyślu, przedstawiciel międzywojennej pedagogiki katolickiej. Antoni Piróg został wyświęcony na kapłana wraz ze swymi kolegami 25 czerwca 1939 roku w Przemyślu przez przemyskiego biskupa diecezjalnego Franciszka Bardę (1880-1964). Po miesięcznym urlopie otrzymał skierowanie za San na pierwszą placówkę jako wikariusz do Milczyc, wsi czysto polskiej, ale otoczonej wokół przez Rusinów wyznania grekokatolickiego. Ksiądz Antoni zjawił się tam 1 sierpnia 1939 roku, a więc na miesiąc przed wybuchem wojny. Przyjął go ks. proboszcz Stefan Halwa. 17 września Polacy znaleźli się w morzu Sowietów, otoczeni grekokatolickimi Rusinami, od dawna buntowanymi przeciw polskiej ludności przez rządy austriackie i niemieckie, a wtenczas przez hitlerowców, którzy za współpracę obiecywali im wolną Ukrainę.

Na zdjęciu:Kościół w MILCZYCACH neoromańsko-neogotycki, wybudowany w latach 1886-1887 pw. św. Katarzyny, obecnie cerkiew prawosławna - Grodecki r-n, Lwowski obw.


     Bolszewicy w Milczycach ustanowili swoją władzę. Sołtysem (hołową) został mianowany niejaki Wołodymir, Ukrainiec, komunista, nienawidzący Polaków i nasz kościół. Zamieszkał na plebanii w sąsiednim pokoju ks. Antoniego. 21 czerwca Niemcy niespodziewanie uderzyli na Sowietów. Wojska sowieckie zaczęły się wycofywać w popłochu. 27 czerwca 1941 roku doszło w Milczycach do tragedii. Jak przekazał ks. proboszcz Halwa, ks. Józef Adamczyk (kolega ks. Antoniego, jego następca w parafii Milczyce od 02.12.1941- 1945) i inni parafianie, sołtys – hołowa, jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Milczyc, sprowadził z Sądowej Wiszni oddział NKWD i oskarżył Polaków, że z wieży kościelnej strzelali do czołgów sowieckich. W odwecie za to NKWD urządziło pacyfikację ludności w Milczycach. W piątek 27 czerwca 1941 roku, kilka czołgów sowieckich zatrzymało się we wsi, oprócz tego oddział wojska pogranicznego NKWD.
     Jak dalej donosi „ Niedziela Południowa” – dodatek do tygodnika katolickiego „Niedziela” publikując świadectwo prawdy ks. infułata Józefa Sondeja „Wspomnienie o śp. ks. Antonim Pirogu” prawdopodobnie, wg relacji proboszcza, na skutek wspomnianej insynuacji Ukraińców, że mieszkańcy wioski strzelali z wieży kościelnej do czołgów sowieckich, NKWD zaczęło represje. Żołnierze rozbiegli się po domach, wyciągnęli z kryjówek ludzi, mężczyzn i kobiety – około 180 osób zgromadzili przy kościele. Reszta ludzi zdołała umknąć. Wreszcie wpadli na plebanię. Proboszcz skrył się w piwnicy plebanii, wikary Antoni Piróg był na plebanii. Żołnierz strzelił do księdza, trafił go w plecy, ksiądz upadł. Złapali go, związano mu ręce grubym sznurem i zaprowadzono pod kościół. Sowieci spośród 180 osób złapanych wypuścili połowę, a około 70 osób, razem z księdzem, rozstrzelali. Po wkroczeniu Niemców pochowano ich na placu opodal kościoła. Kiedy ks. Antoni leżał już w kościele na katafalku, jeden z niemieckich żołnierzy – widocznie katolik, dowiedziawszy się o wszystkim od ks. proboszcza, podszedł do katafalku i ze wzruszeniem ucałował obie ręce kapłana, który zginął dlatego, że był księdzem i Polakiem.

Na zdjęciu: Grób ks. Antoniego Piroga nieopodal kościoła w Milczycach

Więcej…
 
Spotkanie z Autorem książki "Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej"

     Działalność wydawnicza Towarzystwa Przyjaciół Kamienia jest coraz bardziej znaczącym aspektem aktywności lokalnych społeczników. Wiedza o małej ojczyźnie jest bowiem wartością niezwykłą. Historia gminy jest tak bogata, że jej odkrywanie i opisywanie jest przygodą, która w zasadzie nie ma końca. Warto również zaznaczyć, że do waloru edukacyjnego tego typu działalności dodać trzeba i walor wychowawczy, ponieważ wiedza przekłada się także i na sferę emocjonalną, dzięki czemu człowiek w sposób szczególny wiąże się z ziemią, na której się urodził i wychował. Co ciekawe, historia Kamienia inspiruje nie tylko członków TPK (czy też w ogóle mieszkańców wioski i gminy), ale również osoby, które w żaden sposób z tą ziemią nie są związani.

     Tak jest właśnie w przypadku dra Sławomira Kułacza. Niespełna rok temu w Zespole Szkół w Kamieniu zaprezentował wyniki swych badań dotyczących wojennego cmentarza z czasów I wojny światowej. Zrodził się wtedy pomysł, aby ta wiedza została spożytkowana i utrwalona dla przyszłych pokoleń. Wymagało to jednak jeszcze większej pracy.I oto 4 kwietnia 2017r. w siedzibie Szkoły Muzycznej w Kamieniu dr Sławomir Kułacz zaprezentował efekt swej wielomiesięcznej pracy - książkę pt. „Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej”. Spotkanie rozpoczął prezes TPK Józef Czubat, witając Autora oraz licznie przybyłych gości.

    Następnie zaprezentował sylwetkę dra Kułacza, prosząc go o to, by omówił swe dzieło. Prezentacja (także multimedialna) była bardzo wyczerpująca. Autor rozpoczął, jak najbardziej słusznie zresztą, od przedstawienia ogólnej sytuacji historycznej, po czym przeszedł do wydarzeń już stricte związanych z działaniami bojowymi, które miały miejsce na tych ziemiach w latach 1914 – 1915. Bardzo szczegółowa analiza pozwoliła zebranym lepiej zrozumieć specyfikę tamtych wydarzeń.

      Wielokrotnie pojawiała się nazwa XV Korpusu – jednostki armii austro-węgierskiej, która walczyła z oddziałami rosyjskim na tym terenie. Druga część książki zatytułowana jest „Groby, groby, groby”. Autor wykonał znakomitą pracę w austriackich archiwach i dotarł do szczegółowych informacji dotyczących faktu pochowania na kamieńskim cmentarzu żołnierzy wojsk austro-węgierskich (a także nielicznych żołnierzy rosyjskich). W 91 grobach pochowano łącznie 101 osób. Dr Kułacz odnalazł akta, które zawierają nazwiska poległych (a także miejsce i przyczynę śmierci). Znakomitym dopełnieniem książki jest część poświęcona tym mieszkańcom gminy Kamień, którzy walczyli zarówno w armii austro-węgierskiej, jak i w Legionach Polskich.

     Po krótkiej przerwie nastąpiła druga część spotkania. Wójt Gminy Kamień Ryszard Bugiel pogratulował Autorowi i podziękował za książkę, która tak wydatnie wzbogaciła wiedzę o naszej gminie. Podziękował także prezesowi TPK Józefowi Czubatowi za jego wysiłek i zaangażowanie. W toku dalszej dyskusji Autor opowiadał o specyfice swej pracy, wyjaśniał, jakie motywy skłoniły go do napisania tej książki i odpowiadał na pytania dotyczące jego publikacji. Na zakończenie każdy z uczestników otrzymał jeden egzemplarz książki wraz z autografem i pamiątkowym wpisem Autora.

     Spotkanie to było świętem dra Sławomira Kułacza, było podsumowaniem i ukoronowaniem jego pracy. Nie zajmuje się on zawodowo historią – jest językoznawcą. Pisanie książki zbiegło się z pracą związaną z zakończeniem studiów doktoranckich i obroną rozprawy. W międzyczasie został również szczęśliwym małżonkiem. Na tym większe podziękowania zasłużył, bowiem w natłoku obowiązków potrafił wygospodarować czas i znaleźć siły również i na książkę o Kamieniu. Liczymy, że taprzygoda z historią Kamienia nie jest przygodą ostatnią i już wkrótce cieszyć się będziemy z kolejnych owoców jego historycznego hobby.


Kamień 24 04 2017

Opracował dr Sławomir Ożóg


Zdjęcia Centrum Kultury w Kamieniu

 
Przedszkole w Kamieniu w latach 1936-1939

     W okresie międzywojennym 1936-1939 czynne było w Kamieniu przedszkole, do którego, jak ukazuje poniższe zdjęcie, uczęszczało ponad 30 dzieci.

     Na zdjęciu rozpoznano m.in.: klęczącego przed księdzem - Tadeusza Krawczyka, w górnym rzędzie - pierwszą od prawej Cecylię Delekta, obok Kamilę Czubat/Bis.

 

Zdjęcie ze zbiorów T. Krawczyka

     W przypadku rozpoznania pozostałych osób z fotografii, prosimy czytelników naszej strony o informacje - kto jest na tym historycznym zdjęciu?

 
Ciąg dalszy historii pierwszego sztandaru Szkoły Podstawowej w Kamieniu

     W nawiązaniu do artykułu z dnia 29 sierpnia 2016 roku na stronie internetowej Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, pragnę poinformować, że po 60 latach sztandar wrócił do szkoły.

     Ten historyczny moment nastąpił w dniu 19 września 2016 roku na uroczystości Patrona Szkoły Podstawowej w Kamieniu św. Stanisława Kostki, z udziałem młodzieży, rodziców, nauczycieli i władz gminy.

     Ks. Prałat Tadeusz Wójciki wręczył odnaleziony sztandar dyrekcji Zespołu Szkół.

 

     Ks. Prałat Tadeusz Wójcicki przekazuje sztandar władzom Zespołu Szkół imieniem św. Stanisława Kostki Panu Dyrektorowi Józefowi Łachowi i Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej Irenie Maj-Surdyka.

 

     Sztandar liczy sobie 87 lat.

 

 
« PoczątekPoprzednia111213141516171819NastępnaOstatnie »

Strona 13 z 19

Kto jest online


     Naszą witrynę przegląda teraz 39 gości 

Wsparcie działalności

 

Towarzystwo  Przyjaciół   Kamienia

 jest organizacją pożytku publicznego.

Można przekazać 1 % podatku

 W zeznaniu podatkowym należy wpisać:   KRS - 000 0037454

i deklarowaną kwotę podatku.

 

Wypełnij PIT on-line i przekaż 1% dla Towarzystwa Przyjaciół Kamienia

Copyright ? 2010 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia. Design KrS, Valid XHTML, CSS